h1

W łóżku z siostrą - opowiadanie

Pazdziernik 30th, 2006, Kategoria: seks, opowiadania

Wyślij swója poradę

Posiadasz jakaś fajową poradę dla innych osób!! Podziel się z nami może będzie ona pomocna innym osobom - Podpiszemy ją że to Ty właśnie nam dostarczyłeś/aś.


Cześć 1 – Rozpo(znanie)częcie

Dzieciństwo jak i mój cały okres dorastania nie był taki, jak u moich kolegów z którymi widywałem się na codzień w szkole. Moje dorastanie było wyjątkowe, a to za sprawą jednej osoby – siostry. W okresie, kiedy przydarzyła nam się ta opowiadania teraz historia, miała 16 lat i była rok starsza ode mnie. Mieszkaliśmy niezbyt komfortowo, w małym domu o dwóch pokojach. Jeden pokój należał do naszej mamy, która z racji rozwodu musiała pracować na dwie zmiany żeby nas utrzymać. W domu praktycznie jej nie było, do pracy wychodziła rano, wracała na obiad i chwilkę odpoczynku w domu, lecz zaraz potem wychodziła do kolejnej pracy, tym razem wieczornej. W efekcie tego przychodziła do domu około 23 i noc była jej jedynym momentem spokoju w całym tym zabieganym dniu. Pokój drugi należał natomiast do nas, dzieliliśmy go i trzeba było się z tym pogodzić. Wiadomo, przy takim ułożeniu trudno jest czuć się swobodnie i mieć swoją prywatność, ale innych warunków po prostu nie było. Pokój nie był zbyt wyszukany – dwa łóżka na przeciwnych ścianach, wspólne biurko przy oknie, kilka szafek i regałów oraz drzwi do łazienki które były tam z racji tego, iż to ja z siostrą zajęliśmy główny pokój, a mama spała w mniejszym.
Siostra miaÅ‚a na imiÄ™ Ania. Jeżeli miaÅ‚bym jÄ… oceniać jako potencjalny partner, to byÅ‚a niewysokÄ…, szczupłą blondynÄ… z dÅ‚ugimi wÅ‚osami, zachÄ™cajÄ…cym tyÅ‚eczkiem i Å›rednimi, wciąż rozwijajÄ…cymi siÄ™ zapewne piersiami. Oczy miaÅ‚a zielone, a gÅ‚os spokojny i stonowany. Zapewne budziÅ‚a wÅ›ród chÅ‚opaków zainteresowanie, kto by siÄ™ przecież oparÅ‚ takiemu ciaÅ‚ku. To co w niej lubiÅ‚em, to nie marudziÅ‚a na swój wyglÄ…d i nie spÄ™dzaÅ‚a godzin przed jedynym w domu lustrem. Po prostu byÅ‚a normalnÄ…, dorastajÄ…cÄ… dziewczynÄ…, której jeszcze nie w gÅ‚owie pogrubianie rzÄ™s i inne tego typu chwyty podkreÅ›lajÄ…ce urodÄ™. I żyÅ‚a by dalej z dnia na dzieÅ„ kontynuujÄ…c, podobnie jak ja, życiowÄ… rutynÄ™, gdyby nie jeden, wiele znaczÄ…cy okres w życiu każdego dziecka – dorastanie. To wÅ‚aÅ›nie przez nie chÅ‚opaki zaczynajÄ… interesować siÄ™ wÅ‚asnym ciaÅ‚em i jego budowÄ…, zwracajÄ…c równie bacznÄ… uwagÄ™ na pÅ‚eć przeciwnÄ…. I to wÅ‚aÅ›nie taki okres zaczÄ…Å‚ siÄ™ w naszym domu, a że matki ciÄ…gle nie byÅ‚o, każdy musiaÅ‚ sobie z nim jakoÅ› poradzić sam…
Nic nie ma swojego skutku bez powodu. Jeden pokój wiele znaczył podczas przejścia w okres wstydliwości. Dorastająca dziewczyna chciała by mieć za pewne kilka intymnych chwil dla siebie, by bacznie obserwować swój rozwój, podobnie zresztą jak chłopak. Nic dziwnego, że łazienka zaczynała być coraz częściej przez nią odwiedzana, coraz częściej słyszane były uwagi na temat ciągłego patrzenia się na nią oraz tego, jak niekomfortowo się czuje mając mnie w pokoju. Ale z biegiem czasu, mimo równie mocno nasilających się protestów, górę brało przyzwyczajenie. Wkrótce już bez większego zainteresowania co o tym pomyślę, chodziła po pokoju w samych tylko majtkach i koszulce na ramiączkach. Zresztą i mnie to zwisało – w końcu była moją siostrą, widzę ją codziennie, żyjemy pod jednym dachem. Tak więc wstyd pokazywania niektórych fragmentów ciała powoli zanikał. Tu jednak zaczynał się kolejny problem – jako chłopaka o pewnych gustach, nęciło mnie żeby w końcu zobaczyć ją nagą. Panienki w pismach dla panów były wciąż takie same – duże cycki, dorosły wiek, szeroko rozchylone nogi i twarz na tyle kusząca, że wydawało się to aż za ładne. A tutaj miałem siostrę – młodą, dorastającą, niewinną i cnotliwą. Było coś w tym kuszącego, coś co budziło zainteresowanie i chęć poznania nieznanego. Nim się obejrzałem, a zwykłe paradowanie w samej bieliźnie także stało się kuszące i ciekawe jak nigdy wcześniej. Może i była to wina mojego stanu dorastania w którym się znajdowałem, a znajdowałem się na etapie, że tak powiem, poznawania mojego małego przyjaciela, który w przyszłości niechybnie dostarczy mi wiele radości i pożytku łączącego się z przyjemnością i zaspokojeniem. Dopiero teraz odczułem, jak niekomfortowo musiała się czuć podczas jej najburzliwszego okresu. Nie byłem jeszcze całkowicie zaznajomiony z moim penisem i potrafiłem mieć erekcje w najmniej oczekiwanych momentach, co w jej obecności stawało się mimo wszystko wstydliwe. Jak się później dowiedziałem z pewnych źródeł, przyszedł czas na świadome uwolnienie pierwszych pokładów nasienia. Zaczął się etap masturbacji.

Część 2 – F(t)ajna masturb(eduk)acja

Akurat Ani nie było w domu, więc mogłem pozwolić sobie na maksymalną swobodę z uwagi na to, iż w tym momencie miałem dom tylko dla siebie. Usiadłem na łóżku i zdjąłem spodnie, a następnie majtki. Mój penis zwisał swobodnie i nic nie wskazywało na to, iż ma zamiar się podnieść. Pierwszy kontakt z nim miałem już dawno za sobą, lecz sprawiało mi to taką przyjemność, że nie ograniczyłem się tylko do jednej masturbacji. Onanizowałem się co jakiś czas, gdy miałem ku temu okazję i swobodę działania. Najlepsze było to, iż wymyśliłem idealny sposób na wyciekającą na końcu spermę. Używałem chusteczki higienicznej i dzięki spuszczaniu się właśnie na nią, nie miałem problemu z kombinowaniem, co z nią zrobić by nikt jej nie znalazł. Po prostu wyrzucałem chusteczkę do śmieci i było po sprawie.
Podniosłem go i chwyciłem w rękę. „Trzeba cię rozgrzać� – pomyślałem. Zamknąłem oczy i wyobraziłem sobie najpiękniejszą dziewczynę świata. Tak naprawdę nie była ona tą najpiękniejszą, a jedynie gwiazdą porno widzianą na rozkładówce jednej z gazetek (nie) dla młodzieży. To jednak był obcykany numer, nie łatwo się podniecać cały czas widząc to samo. W myślach szukałem innej osoby i po chwili wpadłem na pomysł – moja siostra. Nie raz stawał mi gdy przechodziła koło mnie w bieliźnie, nachylała się do szafki po coś lub stała oparta o ramę otwartego okna. Tak, to byłby dobry powód do podniecenia się… Podczas rozpamiętywanie wszystkich tych miłych dla oka chwil, mój penis zdążył już stwardnieć. Złapałem kciukiem i palcem wskazującym jego główkę i zacząłem ciągnąć w dół, powodując ześlizganie się napletka. Oczom mym ukazywał się czerwony żołądź. Lecz po chwili przestałem – nie miałem jeszcze odwagi do końca ściągać skórki z żołądzia, ponieważ nie widziałem co może mnie wtedy czekać. Wolałem nie ryzykować jeszcze i waliłem sobie konia nie ściągając skórki. Kilka ruchów w dół i górę spowodował jeszcze większe nagrzanie się penisa i w kilkanaście sekund doprowadziłem się do stanu błogiej rozkoszy. Przezywając ten jakże wzniosły moment, cały czas myślałem o siostrze i jej zachęcającym wyglądzie. Jednak na moje nieszczęście, marzenia postanowiły się urzeczywistnić. Usłyszałem wsadzany do zamka klucz, przekręt i otwieranie się drzwi. „Kurwa� - pomyślałem i nic więcej logicznego nie tworząc w panice wbiegłem do łazienki. Niestety, moja naga sylwetka śmignęła mojej siostrze przed oczami. Nie wiem jaki miała wyraz twarzy w tym momencie, lecz na pewno nie był on podobny do tego, który widzę codziennie po jej powrocie ze szkoły. Wydawało mi się cały czas, że mnie nie zauważyła, lecz nie widziałem jak bardzo się mylę. Ania weszła do pokoju, ściągnęła buty i niby nic nie widząc zawołała mnie.
- Tu jestem – krzyknąłem z kibla w pośpiechu szukając tam czegoś do ubrania. Niestety, w łazience nie było żadnych ciuchów, a co gorsza, po raz kolejny stanął mi! „To już przewalone� – powiedziałem do siebie cicho.
- Pośpiesz się – muszę wejść do łazienki! – dobiegł mnie krzyk siostry.
- O fuck, co mam powiedzieć… myśl! Myśl! – mówiłem cały czas do siebie. „Eeee… chwila, właśnie chciałem się wykąpać, już jestem rozebrany, a rzeczy zostawiłem w pokoju.� – odpowiedziałem i pomyślałem, że to idealny strzał. I tutaj jednak zachowanie siostry mnie zdziwiło.
- To weź wejdź do wanny już, a ja tylko skocze i coś szybko zrobię. To potrwa tylko chwilkę. – odkrzyknęła.
No dobra, jeżeli tak jej siÄ™ spieszy… SkoÅ„czyÅ‚em napuszczać wodÄ™ i wszedÅ‚em do wanny. Drzwi już otwierać nie musiaÅ‚em, nie miaÅ‚y żadnego zamka. Jedyne co mogÅ‚em to krzyknąć „już!â€?. W tym momencie do Å‚azienki wbiegÅ‚a Ania robiÄ…c tak maÅ‚e kroczki, jak by z trudem powstrzymywaÅ‚a siÄ™ od oddania moczu. I rzeczywiÅ›cie, chciaÅ‚o jej siÄ™ sikać! „Tylko nie podglÄ…daj, bo już nie wytrzymam, trzymaÅ‚am całą drogÄ™ do domuâ€? – wycedziÅ‚a przez zÄ™by Å›ciÄ…gajÄ…c spodnie i zdejmujÄ…c majteczki tylko tyle, ile byÅ‚o jej potrzebne. „Co siÄ™ wÅ‚aÅ›ciwie dzieje…â€? – chodziÅ‚a po mnie jedna myÅ›l. I w tym momencie włączyÅ‚ siÄ™ ten nieprzyjemny w takich chwilach dla chÅ‚opaka styl myÅ›lenia. WyobraziÅ‚em sobie jej cipkÄ™, co by siÄ™ staÅ‚o, gdyby teraz wstaÅ‚a i podeszÅ‚a do mnie, gdyby siÄ™ rozebraÅ‚a i wreszcie mógÅ‚bym jÄ… zobaczyć nago. Jak siÄ™ pewnie Å‚atwo domyÅ›leć, penis mi nadal staÅ‚ gotowy do akcji i ani myÅ›laÅ‚ spocząć. Na szczęście jego widok przysÅ‚aniaÅ‚a nieco woda, wiÄ™c czuÅ‚em siÄ™ w miarÄ™ bezpieczny. Ania wstaÅ‚a z toalety, spuÅ›ciÅ‚a wodÄ™ i stanęła przed lustrem jak gdyby nigdy nic. No cóż, w koÅ„cu ona pierwsza wyzbyÅ‚a siÄ™ wstydliwoÅ›ci i to nie ona miaÅ‚a stajÄ…cego co jakiÅ› czas penisa, wiÄ™c byÅ‚o jej w miarÄ™ Å‚atwo. „Tylko mi siÄ™ tu nie zasiedź, bo siÄ™ przeziÄ™biszâ€? – rzuciÅ‚a jak gdyby na odchodne, poprawiÅ‚a bluzkÄ™ i ruszyÅ‚a w stronÄ™ kuchni.

Cześć 3 – Planow(podgląd)anie

Wolne chwile spędzaliśmy dużo na rozmawianiu. Gadaliśmy o przeróżnych rzeczach, od tego co się działo w szkole, po najświeższe informacje ze świata. Jako dorastająca młodzież nie uniknęliśmy także tematu erotyki i życia intymnego. O tym lubiliśmy rozmawiać szczególnie, ponieważ z racji braku odpowiedniego wprowadzenia, musieliśmy wiedzę o sexie zdobywać sami, a wymienianie się uwagami za każdym razem ją wzbogacało. Z tego co wiedziałem, nie rozpoczęła ona kontaktów z innymi chłopakami, więc miałem w pokoju jeszcze okaz nieskażony. Tak naprawdę z jej opowieści wywnioskowałem, że wie ona już co nieco o chłopakach, lecz boi się, że nie sprawdzi się jako partnerka do stosunku i zostanie wyśmiana. Nie miała problemów, czy zrobić to czy nie, lecz miała najzwyczajniejsze w świecie obawy, jak wypadnie. W mojej głowie natomiast cały czas rozpychała się myśl o postaraniu się i wreszcie ujrzeniu mojej siostry nago. Nie wiem czemu, ale już od dłuższego czasu pociągała mnie w jakiś sposób, intrygowała i podniecała. W bieliźnie ją widziałem, ale nagie ciało Ani… uff, to było by coś. Przystąpiłem więc do działania.
Był sobotni wieczór, a Ania wróciła ledwo co od koleżanki, by zdążyć bez nerwowego pośpiechu na swój wieczorny serial. Pierwsze swoje kroki skierowała jednak do łazienki. To był moment, w którym była szansa – podbiegłem do dopiero co zatrzaśniętych za Anią drzwi i przyłożyłem oko do dziurki po zamku, którego nie było. Dziurka była mała, lecz nie na tyle, żebym niczego nie dojrzał. Siostra stała przed lustrem w samym szlafroku. Co prawda nie widziałem tego, ponieważ zamek ograniczał moje pole widzenia tylko do jednego miejsca – wanna, lecz można było się domyśleć, iż okupuje lustro, ponieważ znikła mi w jedynym możliwym koncie, gdzie wzrok mój nie sięgał, a lustro było właśnie tam. Woda już lała się do wanny, widziałem, że na pewno nie przegapię tego momentu wchodzenia, lecz o ironio – zadzwonił telefon. „Odbierzesz?� – rozległ się krzyk Ani. Odskoczyłem momentalnie od drzwi i stanąłem w głębi pokoju – „już odbieram!�. Podszedłem do słuchawki i co usłyszałem? Głuche wycie. „Kurde, przegapiłem pewnie�, pomyślałem i podszedłem cicho do drzwi. Tak, Ania siedziała już w wannie i z zadowoloną miną obmywała nogi coś tam sobie nucąc. Niezbyt wyraźnie słyszałem, ale pewnie był to ATB i jego Ecstasy – tak lubiła ten utwór, że miała go nawet na dzwonku na komórce. W zasadzie to nie była tylko jej komórka, ale i całej rodziny, lecz tak na prawdę tylko ona z niej korzystała i nie rozstawała się z nią na krok. Nic ciekawego w widoku myjącej się siostry nie mogłem dojrzeć, mimo moich usilnych starań. Ale będzie przecież szansa zobaczenia jej nago, gdy wstaje z wanny. Tego momentu już nie przegapię. „Jesteś w pokoju może?� – zawołała do mnie Ania. „Kurde no… nie teraz� - pomyślałem i odsunąłem się od drzwi w głąb pokoju, by odpowiedź nie brzmiała tak, jak bym stał tuż przy drzwiach. „Tak, jestem�. „Słuchaj, możesz wstawić mi wodę na herbatę?� – ponownie zawołała Ania. To była ta chwila w której mój plan wziął w łeb. „Tak, zaraz nastawie� – zawiedzionym głosem odparłem i nie pomyliłem się. Ania po chwili wychyliła głowę z za drzwi łazienki i dodała – „Tylko weź mineralkę, odzwyczajam się picia wody z kranu�. Ruszyłem do kuchni rozmyślając, kiedy po raz kolejny pójdzie się kapać, bo skoro wychyliła się przed chwilą z za drzwi, to znaczy, że w wannie już nie siedzi. Stałem tak w kuchni oparty o blat, gdy nagle weszła Ania w samym tylko ręczniku, jak by była od razu co po wyjściu z wanny. „Jakiej wody użyłeś?�, zapytała się nawet na mnie nie spoglądając, tylko przeszukując w pospiechu szafki i jednocześnie drugą ręką trzymając ręcznik. Z tym ręcznikiem była o tyle fajna sprawa, że był na nią zdecydowanie za mały, przez co odkrywał nieco więcej, niż powinien. I niech mi tylko tutaj ktoś powie, że ja sam prowokuje erotyczne sytuacje z moją siostrą. Także ona, nieświadomie że aż tak na mnie działa, pozbawiona wstydu szesnastolatka, swoimi czynami prowokuje by się nią zainteresować. „Widzę, że brałeś tą. Ok, jest dobra, bo wiesz, te inne mają taki dziwny posmak i w ogóle, tak mi koleżanka radziła, że woda z kranu zagotowana jest gorsza dla zdrowia niż gotowana mineralna. Bo wiesz, ona to też gdzieś tam usłyszała od kumpeli i taki łańcuch zasłyszeń…� – prowadziła swój wywód Ania. „Stoisz tam, to weź zobacz do tej szafki na dole, czy nie ma tam cukru� – porosiła. Co tu robić, nie mam nic innego do roboty, to chociaż pomogę biednej siostrzyczce i wysłucham jej opowieści o dziwnych kumpelach i tym co nowego się dowiedziała. Ania cały czas coś tam nawijała, stojąc do mnie plecami i przygotowując sobie herbatę, a ja kucałem przy szafce i grzebałem ręką w odleglejszych jej zakamarkach szukając plastikowej puszki w gąszczu słoiczkowych przypraw. Jak to zawsze się robi, podczas wkładania ręki gdzieś głębiej, mimowolnie odwraca się głowę w przeciwną stronę chcąc sięgnąć co nieosiągalne. I jak tak zrobiłem, w wyniku czego naszedł mnie diabelski pomysł. Oto kilkanaście centymetrów od mojej głowy (mamy mało miejsca w kuchni) miałem tyłeczek Ani, który skąpo okrywał wspomniany wcześniej trochę przymały ręcznik. Przecież jak bym się jeszcze trochę schylił i przesunął w jej stronę, to udało by mi się zajrzeć pod ręcznik! Podniecenie i strach obleciały mnie w tym samym momencie. Przecież mogła się odwrócić i zobaczyć co się dzieje, a wtedy porażka. Ale mogła też dalej grzebać po szufladach w poszukiwaniu torebek herbaty, gadać o swoich koleżankach i czekać na gotującą się wodę. Pół na pół – dam radę? Raz się żyje. Powoli przysuwałem głowę do jej pupci modląc się, żeby tylko się nie poruszyła. Byłem coraz bliżej. Opuściłem jeszcze trochę głowę i… dostrzegłem jej piękność. Adrenalina skoczyła ogromnie, penis w tym momencie stwardniał, w głowie mi się przewracało – co ja robię? Widzę jej cipkę! A ona dalej robi sobie herbatę! To szaleństwo! Wszystko to trwało tak na prawdę kilka sekund, nie mogłem dłużej ryzykować. Odsunąłem się, wstałem i oznajmiłem, że cukru nie znalazłem. „Cóż, u mnie też nie ma. Będę musiała wypić gorzką. Jejku, film mi się zaraz zacznie� i ruszyła w stronę telewizora zostawiając mnie samego w kuchni z wybrzuszeniem w spodniach.

Cześć 4 – Filmy kszt(gw)ałcące

Mamy nie miało być całą noc, wyjechała na zgrupowanie pracowników jednej ze swoich firm w której pracuje. Dzień układał się nam miło i spokojnie, nie wiedzieliśmy tylko co oglądać wieczorkiem w TV. Okazało się jednak, że leci ciekawy film na Discovery o jakiś lekarzach rządowych czy coś w tym stylu. Moje czujne oko dostrzegło także jeszcze jeden ciekawy film, tym razem na bliżej nie znanym kanale, zdaje się że włoskim. Zaproponowałem obejrzenie tego na Discovery z planem, żeby podczas jego końcówki zaproponować ten drugi. Nie ma się co oszukiwać, był to pornol. Ja sam w domu z siostrą i film porno – wydawało się to dobrym materiałem na tandetne opowiadanie jak to brat zjebał siostrę na kanapie rodziców w noc gdy ich nie było w domu. Pewnie by jeszcze takie umieścili w Internecie. Ale cóż, wieczór zapowiadał się ciekawie.
Film był średniej klasy, widziałem lepsze, ale na szczęście nie zasnęliśmy przy nim. Mowa oczywiście o Discovery, które w tym tygodniu emitowało jakiś tydzień lekarzy czy inna bzdurę promującą określoną grupę społeczną. „Już mi się trochę chce spać� – wyszeptała Ania leżąca na kanapie mamy, bo to u niej mieliśmy telewizor. Ja natomiast pełny oczekiwań siedziałem na podłodze i skakałem po programach. Działanie moje celowe było, gdy na pilocie wcisnąłem kanał 69. Przed naszymi oczami ukazał się ładnie zbudowany ratownik w samych tylko slipkach. „Zostaw go, ładniutki jest� – ucieszyła się siostra wtulająca się w poduszki rozwalone po całej kanapie. Ona nie widziała, co się szykuje, ja natomiast tak. A na potwierdzenie moich przypuszczeń, drugie ujecie pokazało leżącą na plaży dziewczynę, eksponującą odkryte plecy. Sytuacja się rozwijała, ratownik podchodził do turystki i zaczynała się włoska rozmowa. Dziewczyna po chwili obróciła się brzuchem do góry, lecz nie zasłaniając swych piersi, które majestatycznie błyszczały na tle morza skąpanego w słońcu. Ironicznie powiedziałem, że należy im się Oskar na zdjęcia, lecz to wszystko co wydusiliśmy z siebie przez następne 10 minut. Ania jakby zdziwiona, lecz jednocześnie zapewne ciekawa dalszych wydarzeń leżała na kanapie jak wcześniej. Ja ciekawy wydarzeń byłem również, lecz także tych realnych, z przed telewizora. Dowiedziałem się bowiem ostatnimi czasy, iż dziewczyna ma także widoczne objawy podniecenia. Twardnieją jej wtedy sutki na piersiach, a na nocnej koszulce Ani mogłem zauważyć to bezbłędnie. Akcja filmu rozwinęła się dość pasjonująco. Oto wysportowany ratownik zabrał turystkę do swojego domku na plaży i zaczął rozbierać do naga całując przy tym piersi kobiety. Na razie spokój, nic się nie dzieje z Anią, na nieszczęście jednak dzieje się coś ze mną. „Tylko nie stawaj, nie teraz� – powtarzałem sobie w myślach, lecz nie chciał słuchać. I chyba to był ten bodziec elektryzujący nas wzajemnie. Spojrzałem na Anię, a ona już leżała odwrócona bardziej do mnie i przyglądała się moim spodniom. Ja natomiast na jej bluzeczce zauważyłem dwie kropki na wysokości piersi. Tak, obydwoje byliśmy podnieceni tą sytuacją. Ania wstała z łóżka i poszła do kuchni. „Spaliło, trudno, ale swoje widziałem� – pomyślałem, lecz po chwili wróciła do pokoju i… usiadła przy mnie, a konkretnie 90 stopni ode mnie tak, że najbliżej siebie mieliśmy nasze stopy. Zaczęliśmy oglądać film dalej, ale to co tam się działo, było bardzo konkretne. Ratownik przerodził się w ogiera seksu i już drugi raz posuwał panienkę, która do niedawna w ręku zamiast jego członka trzymała olejek do opalania i okulary słoneczne. „Nigdy nie widziałam fiuta w realnym życiu� – powiedziała szeptem Ania zapatrzona w ekran. Zapadła chwila milczenia po której postanowiłem zrobić jakże głupi z początku wydawało by się krok, ponieważ powiedziałem „jak chcesz to możesz dzisiaj zobaczyć� i spojrzałem się znacząco. Widocznie zrozumiała sytuację, ponieważ spojrzała się na mnie równie znacząco. „Pokaż� – padło stanowczo w odpowiedzi. „Wiesz, pozwolę ci się nawet zapoznać z jego budową dokładnie, śmiało� – powiedziałem rozpinając rozporek i ściągając spodnie. „Albo sama go sobie obejrzyj, nie będę nic robił� i mówiąc to zrezygnowałem ze ściągania bokserek pod którymi stał jak maszt mój penis. Ania podeszła na czworaka do mnie i odchyliła końcówkę majtek uwalniając na wierzch mojego małego. Wszystko to działo się w kompletnej ciszy, przynajmniej z naszej strony, ponieważ w telewizorze na dobre jęczeli i prosili o jeszcze mocniejsze rżnięcie. „Nie bój się niczego, jest teraz Twój, poznawaj póki możesz� – ponagliłem szeptem. Ania powoli, trochę niepewnie, wzięła go w rękę i poczuła to ciepło, które do tej pory czułem tylko na ja swojej własnej dłoni podczas masturbacji. Zaczęła poruszać nim w górę i w dół, lecz przy mocniejszym pociągnięciu w dół złapałem jej rękę – „tego jeszcze nawet sam nie przerabiałem�, co zrozumiała od razu jako niechęć do opuszczenia skórki z żołądzia. Powykręcała go jeszcze trochę na boki, dotknęła drugą dłonią, trzymała w obydwu, podtykała trochę jajek w mosznie i zaciągnęła mi na niego gatki. „Doedukowałam się wystarczająco jak na dzisiaj, idę spać, do jutra�. Gdybym był teraz postacią rysowaną w mandze, to nad moją głową pojawił by się zapewne duży znak zapytania. To było wierne oddanie moich uczuć, ponieważ liczyłem, że i ja coś dzisiaj zobaczę. Przeliczyłem się jednak. To była moja siostra, nie mogłem poprosić jej jak gdyby nigdy nic żeby pokazała mi się nago. To co do tej pory się wydarzyło nie było wprawdzie normalne, lecz nikt z nas nie prosił o nic, a warunki w tej grze dyktowało podniecenie i ciekawość. A taka prośba była by z mojej strony chamska, jeżeli sama by nie wydała na to cichego pozwolenia albo wmawiała sobie, że to wina moja lub sytuacji z której nie może się wycofać.

Część 5 – Taj(wzaj)emne pod(o)glądanie

Pech, a może zbieg okolicznoÅ›ci chciaÅ‚, iż matka oddaÅ‚a łóżko Ani do naprawy. Dziwne? Nie, każdemu może siÄ™ to zdarzyć. Po prostu odpadÅ‚a jedna z nóg i okazaÅ‚o siÄ™, że gdzieniegdzie przeżarÅ‚y je korniki, wiÄ™c trzeba je rozmontować i pozbijać na nowo z dobrymi wzmocnieniami i wymienionymi niektórymi częściami. Ania zatem nie miaÅ‚a gdzie spać, a w domu zostaÅ‚y już tylko dwa łóżka. Matka postanowiÅ‚a, że siostra bÄ™dzie spać u mnie, ponieważ mam na tyle duży tapczan, ze zmieszczÄ… siÄ™ w nim spokojnie nawet z 3 osoby i nikt nikomu by nie przeszkadzaÅ‚. Przesada trochÄ™, ale fakt, że łóżko po rozÅ‚ożeniu trochÄ™ duże jest. Noc zbliżaÅ‚a siÄ™ nieuchronnie, zastanawiaÅ‚em siÄ™ czy do czegoÅ› dojdzie, lecz miaÅ‚em skÄ…pe nadzieje. To tak jak oczekiwać od mikoÅ‚aja który daÅ‚ nam prezent, żeby siÄ™ pojawiÅ‚ choć nigdy tego nie robi. Matka wreszcie poszÅ‚a do pracy i zostaliÅ›my sami. LeciaÅ‚o coÅ› w telewizji, lecz Ania najwidoczniej byÅ‚a zmÄ™czona i pierwsza poszÅ‚a spać. I znowu ogarnęły mnie szataÅ„skie myÅ›li. PostanowiÅ‚em zobaczyć raz jeszcze jak siÄ™ przebiera. PoczekaÅ‚em jeszcze chwilÄ™ i ruszyÅ‚em w jej Å›lady do pokoju, powolutku skradajÄ…c siÄ™ jak najciszej siÄ™ da. MinÄ…Å‚em kuchniÄ™, przykleiÅ‚em siÄ™ do Å›ciany i ostrożnie wychyliÅ‚em gÅ‚owÄ™. Na szczęście staÅ‚a tyÅ‚em i nie widziaÅ‚a mnie, telewizor nadal chodziÅ‚ wiÄ™c nie mogÅ‚a siÄ™ mnie spodziewać. ZÅ‚apaÅ‚a za koÅ„cówkÄ™ koszulki i podniosÅ‚a rÄ™ce do góry zdejmujÄ…c jÄ… z siebie jednym szybkim ruchem i rzucajÄ…c na krzesÅ‚o. Zamiast niej zaÅ‚ożyÅ‚a na siebie swojego nocnego, biaÅ‚ego t-shirta. ZÅ‚apaÅ‚a nastÄ™pnie za spodnie i po rozpiÄ™ciu guzika oraz zamka, zsunęła je z siebie. PrzestawiÅ‚a jednÄ… nogÄ™, potem drugÄ…, a nastÄ™pnie schyliÅ‚a siÄ™ po spodnie wypinajÄ…c w moim kierunku jej zgrabnÄ… pupciÄ™. „Gustowne stringi” – pomyÅ›laÅ‚em. Z resztÄ… Å‚adnie na niej wyglÄ…daÅ‚y, zasÅ‚aniajÄ…c tylko najwiÄ™kszy skarb każdej dziewczyny. Ale czas je byÅ‚o zrzucić. ZÅ‚apaÅ‚a za koÅ„cówki na biodrach i pociÄ…gnęła w dół jednoczeÅ›nie wypinajÄ…c na mnie po raz kolejny swojÄ… zgrabnÄ… pupciÄ™. Tym razem zauważyÅ‚em jednak jej cipkÄ™. Cóż to byÅ‚ za majestatyczny widok, aż zapieraÅ‚o dech w piersiach. Zamiast stringów natomiast na ich miejsce powÄ™drowaÅ‚y nocne szorty przypominajÄ…ce nasze bokserki, ale dużo obciÅ›lejsze. „Dobra, czas siÄ™ wycofać póki nie widziâ€? – pomyÅ›laÅ‚em chowajÄ…c gÅ‚owÄ™ za Å›cianÄ™ i po wejÅ›ciu do pokoju usiadÅ‚em znowu przy telewizorze. Po kilku minutach okazaÅ‚o siÄ™, że na znanym mi kanale 69 leci jakiÅ› erotyk. Nie zastanawiajÄ…c siÄ™ dÅ‚ugo, postanowiÅ‚em włączyć i ulżyć sobie w natÅ‚oku tych cudownych obrazów z dzisiejszego dnia. Siostra pewnie Å›pi, ale i tak obniżę gÅ‚oÅ›ność do jak najmniejszej, przecież muszÄ™ coÅ› sÅ‚yszeć by pobudzić siÄ™ dodatkowo sÅ‚uchowo. Ania za ten czas wstaÅ‚a z łóżka odczuwajÄ…c pragnienie. RuszyÅ‚a zatem do kuchni, by siÄ™ czegoÅ› napić i zauważyÅ‚a, że w moim pokoju jest coÅ› za cicho. PodeszÅ‚a zatem do drzwi jak najdelikatniej mogÅ‚a i zobaczyÅ‚a mnie siedzÄ…cego w fotelu, oglÄ…dajÄ…cego film erotyczny i trzymajÄ…cego swojego penisa w dÅ‚oni. Na taki widok zdziwiÅ‚a siÄ™, lecz po chwili zainteresowaÅ‚a jÄ… możliwość obejrzenia maÅ‚ego, nieÅ›wiadomego pokazu masturbacji z mojej strony. MiaÅ‚a to szczęście, że fotel staÅ‚ trochÄ™ tyÅ‚em, po ukoÅ›cie do drzwi, tak że widziaÅ‚a akurat mój bark, rÄ™kÄ™ i penisa. MogÅ‚a tak stać tam niezauważona, pod warunkiem, że byÅ‚a by cicho, a ja nadal wpatrzony w telewizor. I tak też siÄ™ staÅ‚o. Ania zapatrzona w moje dziaÅ‚ania staÅ‚a tam chyba z 5 minut, a ja powoli przesuwajÄ…c rÄ™kÄ™ po fiucie doprowadzaÅ‚em siÄ™ do orgazmu. Film siÄ™ skoÅ„czyÅ‚ bardzo interesujÄ…co – główna para kochanków wzięła Å›lub i żyli dÅ‚ugo i szczęśliwie, a lesbijska miÅ‚ość jednej z przyjaciółek panny mÅ‚odej tak na prawdÄ™ okazaÅ‚a siÄ™ faÅ‚szywa i ona również znalazÅ‚a sobie przystojnego kawalera. WyłączyÅ‚em odbiornik, poÅ‚ożyÅ‚em pilota i ruszyÅ‚em do pokoju by poÅ‚ożyć siÄ™ spać. WchodzÄ…c do pokoju ujrzaÅ‚em AniÄ™, która leżaÅ‚a na plecach z nogami zgiÄ™tymi w kolanach, które tworzyÅ‚y wraz z powierzchniÄ… łóżka trójkÄ…t. Siostra miaÅ‚a zamkniÄ™te oczy, wiÄ™c pomyÅ›laÅ‚em, że zasnęła, jednak kiedy usiadÅ‚em na skraju łóżka nagle otworzyÅ‚a oczy i zerwaÅ‚a siÄ™ jak oparzona. „Jezu, ale żeÅ› mnie wystraszyÅ‚!â€? – powiedziaÅ‚a. „Przepraszam, myÅ›laÅ‚em że już Å›piszâ€? – odpowiedziaÅ‚em. „Nie, zamknęłam oczy, ale nie mogÅ‚am zasnąćâ€? – powiedziaÅ‚a zmarnowanym gÅ‚osem. Gdy siÄ™ odwróciÅ‚em by zrzucić z siebie koszulkÄ™, Ania niespodziewanie siÄ™gnęła rÄ™koma w głąb łóżka i coÅ› z pospiechem podciÄ…gnęła do góry. Wszystko widziaÅ‚em w odbiciu szyby i nagle zrozumiaÅ‚em – ona zaÅ‚ożyÅ‚a wÅ‚aÅ›nie swoje szorty. A wiÄ™c jeżeli zrobiÅ‚a to dopiero teraz, nie miaÅ‚a ich wczeÅ›niej na sobie. No jasne! Dlatego miaÅ‚a zgiÄ™te w kolanach nogi – dotykaÅ‚a siÄ™! Konkluzja ta przyszÅ‚a triumfalnie jak nigdy nic wczeÅ›niej. UÅ›miechnÄ…Å‚em siÄ™ lekko pod nosem, nie wiedziaÅ‚a przecież że wiem co robiÅ‚a. A wiÄ™c ona też to praktykuje, nie jestem sam. WszedÅ‚em pod koÅ‚derkÄ™ i poÅ‚ożyÅ‚em swojÄ… gÅ‚owÄ™ na miÄ™kkiej poduszce. „Dobranocâ€? - rzekÅ‚em do siostry.

Część 6 – N(m)ocne przeżycia

Już druga noc z rzędu spałem z siostrą. Tym razem męczyła mnie bezsenność – zbyt dużo kawy jak na jeden wieczorny film. Podniosłem się z łóżka i oparłem łokciem na poduszce. Spojrzałem na nią, spała w najlepsze. Jeszcze rzut oka na zegarek – 3 w nocy. Ania leżała akurat na plecach z głową odchyloną ode mnie. Nie wiem co mną kierowało, ale postanowiłem mocniej odkryć kołdrę, by zobaczyć trochę jej ciałka. Jak się okazało, miała nieszczęśliwie zadartą do góry koszulkę, która zatrzymywała się tuż przy samych piersiach odsłaniając jej brzuszek. Widocznie przekładała się z boku na bok, plecami przycisnęła jeden z jej końców, a gdy przekręciła się ponownie, koszulka już tak została. Nie wiem czemu, ale zawsze gdy jestem przy niej i sytuacja choć trochę robi się erotyczna, przestaje myśleć głową na zasadzie: a jeżeli to, a co będzie gdy… Po prostu odzywa się moja chęć na jej kobiecość. Złapałem więc za odstający fragment jej koszulki i lekko podciągnąłem. „Nic nie przytrzymuje� – zauważyłem w myślach. Więc podciągałem ją wyżej, jak najdelikatniej mogłem i kontrolnie co chwile patrząc na jej twarz. Nic się nie działo, a koszulka powoli zaczęła odsłaniać jedną z piersi. Po chwili odsłoniłem je obydwie. Leżała teraz na plecach i koszulką podciągniętą nad piersi i samych szortach. Kołdra zakrywała tylko ciało od pasa w dół. Widok jej piersi był czarujący, spowodował nawet moją erekcję. Szorty niestety były zbyt obcisłe, bym mógł spróbować je ściągnąć – obudziła by się. Lecz widok samych piersi całkowicie mnie zadowalał. Postanowiłem wyciągnąć także i mojego penisa i ulżyć sobie w tak niezwykłej i nieprawdopodobnej sytuacji. Napięcie i strach podniecały mnie jeszcze bardziej. Zacząłem powoli poruszać napletkiem patrząc bezustannie na jej piersi. Głowę miałem praktycznie tuż przy nich. Korciło mnie, aby zrobić cos więcej, ale nie miałem odwagi. A co tam! Zrobiłem już tyle, to i dotknę lekko chociaż. Schowałem penisa i powoli wyciągnąłem dłoń w kierunku jej piersi. Im byłem bliżej niej, tym bardziej byłem podekscytowany. Najpierw palcem wskazującym dotknąłem sutka. Powoli położyłem także kolejne place a w efekcie czego całą dłoń na jej piersi. To było cudowne, znacznie lepsze od samego oglądania. Odruchowo ścisnąłem ją trochę. Ania cicho mruknęła i przewróciła głowę w moją stronę. Już myślałem, że się obudziła i otworzy oczy, lecz szczęście mi sprzyjało. Nadal trzymając rękę na jej piersi odsapnąłem i spojrzałem w sufit. „Za dużo adrenaliny…� – pomyślałem z uśmiechem. „Podoba Ci się?� – jak grom z jasnego nieba spadły na mnie wyszeptane słowa Ani. O mało co nie dostałem zawału! Odruchowo zabrałem rękę z jej piersi i poderwałem się jak głupi. Nastała chwila milczenia podczas której wpatrywaliśmy się sobie w oczy. Ona leżała, ja siedziałem na łóżku. „No powiesz coś?� – zapytała. „Eee… wiesz, ja przepraszam, nie chciałem żeby to tak wyszło� – bełkotałem. „Pytałam czy ci się podobało� – z subtelnym wyrazem twarzy popatrzała mi głębiej w oczy. „T… tak, oczywiście� – odparłem. „To dobrze. Widzisz, wybacz ze wtedy nie dałam okazji odwdzięczenia się. To jest takie dziwne, jesteś moim bratem…� – zaczęła się zwierzać. „Spokojnie, przecież to tylko nasze ciała, pomagamy sobie w ten sposób.� – tłumaczyłem. „No w sumie racja, gdyby nie ty to bym do tej pory nie widziała na żywo żadnego fiuta i nie wiedziała bym czego się spodziewać przy tym pierwszym razie� – powiedziała jak by rozumiejąc istotę naszego zachowania. „Ja miałam kontakt z Twoim penisem, a ty dotykałeś moich piersi – jesteśmy chyba kwita?� – zapytała. Tak szybko się to wszystko urwało, ledwie dotknąłem jej piersi, a już mamy o wszystkim zapomnieć. Nie chciałem by tak to się wszystko skończyło. Nie dzisiaj. „Słuchaj, dotykał cię już kiedyś chłopak?� – niepewnie zapytałem, tak jakby z ciekawości, mając jednak w myśli niecny plan, który dało się pewnie niestety wyczuć. Ania w odpowiedzi pokiwała tylko głową, dając do zrozumienia iż nie. „Nie chciała byś poczuć jak to jest?� – wnikałem głębiej w tą tematykę. „Bo skoro już znamy częściowo swoje ciała, nie jesteśmy tacy wstydliwi i traktujemy to jako naukę, to może przejść do kolejnego etapu?� – powiedziałem wypowiadając słowa coraz to wolniej i ciszej. Nie wiem co działo się wtedy w jej głowie i jak odbierała całą ta propozycję, lecz miałem przeczucie, iż jest tak samo podniecona i podekscytowana jak ja. To bez wątpienia było z mojej strony odważne zagranie, bo każdy zły ruch mógł oddalić nas od siebie, popsuć dobre układy. Chciałem wyłożyć to jeszcze prościej – „Doprowadzę cię do prawdziwego podniecenia� – powiedziałem. „Wiesz, idźmy już spać lepiej.� – odrzekła i tym samym zburzyła moją pewność odnośnie jej zgody. „Dobranoc� – usłyszałem, po czym kładąc się w pozycji do spania odwzajemniłem pożegnanie.

Część 7 – Kazania se(jmowe)ksualne

Kolejny dzień mijał spokojnie. Trochę inaczej się do siebie odnosiliśmy, mniej rozmawialiśmy. Nastał wieczór, matka pożegnała nas kolejnym ciepło brzmiącym „papa� i opuściła dom. Od razu wróciłem do oglądania telewizji, siostra natomiast postanowiła się wykąpać. Minęło może kilka minut, gdy usłyszałem wołanie z łazienki. Bez wątpienia wołała moja siostra, lecz nie miałem pojęcia dlaczego. Wstałem i poszedłem do łazienki. Uchyliłem tylko drzwi, by móc wsadzić głowę do środka i oczekiwałem na to co się stanie. Ania, siedząc w wannie, powiedziała – „Możesz mi przynieść mój ręcznik? Nie zauważyłam, że nie ma go w łazience. Pewnie jest gdzieś w szafce.� Kazałem wiec poczekać jej chwilkę i zamknąłem drzwi. Ruszyłem do szafki z ręcznikami i po krótkim szukaniu wydobyłem cel podróży, świeży nawet, taki miły w dotyku. „Pewnie uprany w perwolu� – ironicznie przypomniałem sobie reklamę. Zamknąłem szafkę i wróciłem do łazienki. „Wejdź, połóż go tutaj� – powiedziała Ania jakby bez skrępowania, nie zasłaniając swojego ciała dobrze widocznego przez wodę. Podszedłem więc i położyłem ręcznik na taboreciku stojącym obok wanny. Już zamierzałem ruszyć do wyjścia, gdy usłyszałem: „Słuchaj, myślałam nad wczorajszą nocą…�. Wstąpiła we mnie niepewność, lecz następne wydarzenia całkowicie ją rozwiały. „Jeżeli potrafisz to już robić, to rozpal mnie do czerwoności� – rzekła unosząc się z wody i stając na nogach. „Będzie to pierwsze moje takie przeżycie, chciała by przeżyć je z kimś komu mogę przede wszystkim ufać.� – mówiąc to wyszła z wanny i podeszła do mnie. Krople spływały po jej nagim ciele. Położyła mi ręce na klatce piersiowej. Rób ze mną co zechcesz – zdawała się prosić. Złapałem ją w pasie i lekkim ruchem rąk dałem do zrozumienia, abyśmy się zamienili miejscami. Gdy stała już po stronie lustra, odsunąłem ją jeszcze trochę w tył i posadziłem na blacie zamontowanym pod lustrem służącym niejednokrotnie jako półka bądź miejsce do zamontowania zlewu. Ania usiadła, lecz nogi miała cały czas złączone, przez co jedyne co widziałem, to jej włoski łonowe. Piersi już nie zakrywała, na rękach opierała się by podtrzymać ciężar ciała.
PodszedÅ‚em do niej i przejechaÅ‚em dÅ‚oniÄ… najpierw po policzku, potem po szyi, a nastÄ™pnie po piersi. ImprowizowaÅ‚em, do tej pory widziaÅ‚em jedynie takie sceny na filmach erotycznych, lecz wiedziaÅ‚em, że kobieta potrzebuje znacznie wiÄ™cej czasu i pieszczot, by siÄ™ w peÅ‚ni podniecić. PoÅ‚ożyÅ‚em rÄ™kÄ™ na jej piersi i zaczÄ…Å‚em delikatnie ugniatać. Ania przymknęła oczy. Druga rÄ™ka najpierw dotykaÅ‚a nogi, brzucha, szyi, lecz wkrótce potem również powÄ™drowaÅ‚a na pierÅ›. MiaÅ‚em w rÄ™kach zatem dwie piÄ™kne piersi mojej dojrzewajÄ…cej siostry, byÅ‚o to cudowne uczucie. Czas zatem ich spróbować. PrzybliżyÅ‚em twarz do jej piersi i wziÄ…Å‚em sutka do ust. Ania cicho jÄ™knęła. Widać że emocje okazywaÅ‚a spontanicznie i to co dla królowych porno byÅ‚o zwykÅ‚ym dotykiem pozbawionym czuÅ‚oÅ›ci, dla niej byÅ‚o czymÅ› nowym i niezwykÅ‚ym i jakże podniecajÄ…cym. DotykaÅ‚em sutka samymi wargami, jednak po chwili szerzej je otworzyÅ‚em i przed wziÄ™ciem go ponownym do ust, polizaÅ‚em. FascynujÄ…ce przeżycie przenoszÄ…ce mnie na kolejny etap współżycia z siostrÄ… – miaÅ‚em okazjÄ™ ssać jej sutka - byÅ‚ twardy. DrugÄ… rÄ™kÄ… caÅ‚y czas ugniataÅ‚em i dotykaÅ‚em na przeróżne sposoby jej drugÄ… pierÅ›. Po chwili postanowiÅ‚em zmienić obiekt mojego zainteresowania i przyssaÅ‚em siÄ™ do sutka obok. O niczym w tej chwili nie myÅ›laÅ‚em, pochÅ‚aniaÅ‚a mnie moja robota. NadszedÅ‚ czas na kolejnÄ… wyprawÄ™ po jej ciele. Nie odrywajÄ…c ust od jej ciaÅ‚a przesunÄ…Å‚em gÅ‚owÄ™ ku doÅ‚owi, do pÄ™pka. NamiÄ™tnie go pocaÅ‚owaÅ‚em, moje rÄ™ce przesunęły siÄ™ po plecach Ani aż do jej poÅ›ladków, lecz z racji tego iż siedziaÅ‚a, zabraÅ‚em je i poÅ‚ożyÅ‚em na kolanach. „Nie musisz siÄ™ mnie obawiaćâ€? – wyszeptaÅ‚em, powoli rozwierajÄ…c jej nogi. RobiÅ‚em to z wyczuciem i delikatnie, nie jak rasowy porno-star, dla którego jest to już odruch. Ania zdawaÅ‚a siÄ™ coraz bardziej ufać. Nie stawiaÅ‚a oporu i po chwili siedziaÅ‚a na blacie z rozchylonymi nogami. PrzesunÄ…Å‚em rÄ™ce z kolan na jej wewnÄ™trznÄ… stronÄ™ ud i delikatnie dotykaÅ‚em jej skóry. Nie spieszyÅ‚em siÄ™, wiedziaÅ‚em że nikt i nic nam nie przeszkodzi. Nawet dzwonek komórki po chwili nie oderwaÅ‚ nas od tej namiÄ™tnej sytuacji. SpojrzeliÅ›my na siebie – widziaÅ‚em w jej oczach to coÅ›. Te emocje, to podniecenie… to zaufanie. PrzyÅ‚ożyÅ‚em twarz do jej wzgórka Å‚onowego, poczuÅ‚em wÅ‚oski. Delikatnie caÅ‚ujÄ…c kierowaÅ‚em siÄ™ coraz niżej, sÅ‚yszÄ…c to coraz wyraźniejszy oddech siostry. PostanowiÅ‚em to uczucie pierwszego kontaktu z jej cipkÄ… spotÄ™gować do maksimum. PochyliÅ‚em troszkÄ™ gÅ‚owÄ™ i wystawiajÄ…c jÄ™zyk polizaÅ‚em jej cipkÄ™ od doÅ‚u do góry aż po same wÅ‚oski. AniÄ™ przeszedÅ‚ najwyraźniej dreszcz rozkoszy, nie byÅ‚a nawet w stanie skontrolować odgÅ‚osów i ciche „aaaahhhhh…â€? wydobyÅ‚o siÄ™ z jej ust.
Wiedziałem, że idę zgodnie z planem – dostarczam to czego potrzebuje, przyjemności. To kobieta jest najważniejsza w stosunku, nie mężczyzna. To kobieta jest źródłem piękna i to ona powinna być zaspokojona najpierw. Informacje jakie dostarczane są przez media wskazują na samolubność mężczyzn. Ja nigdy się z tym wzorem nie utożsamiałem. I także teraz, kiedy miałem przed sobą moją siostrę, starałem się wykonać moją rolę jak najlepiej.
Przyłożyłem usta do jej cipki i wsadzając do niej język zacząłem wykręcać nim na wszystkie strony. Prawą ręką jednocześnie sięgnąłem w górę i złapałem jej pierś. Jednak szybko ją opuściłem, by położyć ją na jej pośladku i przycisnąć bliżej siebie, by wejść jeszcze głębiej. Ania wtenczas położyła swoją rękę na mojej głowie i mimowolnie docisnęła. Wylizywałem ją w środku jeszcze kilkanaście dobrych sekund, aż wreszcie fala namiętności eksplodowała. Siostra odchyliła się w tył, ręce położyła na blacie za sobą i otwierając szeroko usta zdawała się jęczeć z rozkoszy. Nadal jednak nie przestawałem. Chciałem, by uczucie towarzyszące jej trwało jak najdłużej. By polubiła to i kto wie, nie chciała spróbować ponownie. Ania zamknęła oczy, oddychała szybko, w jej wnętrzu właśnie rozlała się fala gorąca, impuls przeszywający jej ciało, od cipki aż po sam czubek głowy. Złapała mnie za włosy i lekko odsunęła od siebie dając do zrozumienia abym przestał. Popatrzałem w jej oczy, przepełnione były rozkoszą. „To mój pierwszy orgazm� – wyszeptała. „Dziękuję� – dodała jeszcze cichszym głosem. Wstaliśmy i przytuliliśmy się do siebie. Chwilę staliśmy w takiej pozie, sami w łazience, ona nago ja w ubraniu, ona po orgazmie jak po dogodzeniu jej. Ania cofnęła głowę i patrząc mi prosto w oczy powiedziała – „Ty to jednak umiesz doprowadzić dziewczynę do błogości, gdzie się tego nauczyłeś?�. Nie przeciągając długo tej odpowiedzi powiedziałem, iż mam kilka źródeł wiedzy na ten temat, jednak to ona była moją pierwszą żywą praktykantką. I wydawało mi się, iż sprawiłem się bardzo dobrze. Nie posiadałem się ze szczęścia, nie dość iż oglądałem ją nago, to jeszcze ją zaspokajałem. To chyba na zawsze zapadnie w moją pamięć.

Prolog do Części 8

ZaczÄ…Å‚ siÄ™ weekend. I akurat gdy z dnia na dzieÅ„ sytuacja zaczęła siÄ™ coraz to bardziej rozkrÄ™cać, coÅ› zmusza mnie do wyjazdu z domu. TÄ… złą informacjÄ™ obwieÅ›ciÅ‚ mi mój kalendarz, na którym wyraźnie zaznaczyÅ‚em ten weekend. ByÅ‚ to czas wypadu z kumplami do domku letniskowego jednego z nich na caÅ‚e trzy dni. No może nie do koÅ„ca, bo wyjazd jest w piÄ…tek wieczorem, ale to i tak sporo. SzykowaÅ‚o siÄ™ niezÅ‚e picie, i to bynajmniej nie Pepsi. Nie, Coca-Coli też nie. Jak poinformowali mnie kumple, kilku starszych kolesi miaÅ‚o już przygotowane swoje flaszki. Å?Ä…cznie jechaliÅ›my tam w sześć osób. Sami chÅ‚opacy niestety, ale jak chuj siÄ™ nie umoczy, to robak siÄ™ zaleje. Mama nawet zadowolona byÅ‚a z wyjazdu, w koÅ„cu oderwÄ™ siÄ™ od tego domu i pobawiÄ™ siÄ™ trochÄ™ nad jeziorkiem, popÅ‚ywam kajakiem, pogram w siatkówkÄ™ i poopalam siÄ™. Biedna, naiwna matka. Tam gdzie jedziemy do plaży jest spory kawaÅ‚ek, domek stoi w lesie, a wokół żadnych sÄ…siadów. Ale to szczegóły o których przecież nie musi wiedzieć. Przygotowania szÅ‚y spokojnie, spotkaÅ‚em siÄ™ z paroma kumplami by obgadać ostatnie szczegóły, ale nic poza tym. Szkoda mi byÅ‚o opuszczać dom w takim momencie. Wydaje mi siÄ™, iż to co do tej pory osiÄ…gnÄ…Å‚em w kontaktach z siostrÄ…, zostanie zapomniane i stanie siÄ™ znów tylko marzeniem. W miÄ™dzyczasie dowiedziaÅ‚em siÄ™, iż do Ani w moje miejsce przyjdzie na noc przyjaciółka. Nie znaÅ‚em jej dobrze, tylko z widzenia. WiedziaÅ‚em że ma na imiÄ™ Gosia, jest w moim wieku i chodzi do tej samej szkoÅ‚y co my. No i że bardzo siÄ™ przyjaźniÄ…, od kilku lat spÄ™dzajÄ… wiÄ™kszość wolnego czasu ze sobÄ…. No ale pewnie i tak by nikt mi nie powiedziaÅ‚ o tym że przychodzi, gdyby nie to, że przypadkiem usÅ‚yszaÅ‚em jak mama gadaÅ‚a z AniÄ… na ten temat. „No to mnie ominÄ… fajne widokiâ€? – pomyÅ›laÅ‚em i zabraÅ‚em siÄ™ do dalszego pakowania.
Samochód miaÅ‚ przyjechać po mnie o 18.00, wiÄ™c zostaÅ‚o jeszcze kilka minut. Szybkie sprawdzenie bagażu, przypomnienie sobie co zabraÅ‚em i co do czego mi siÄ™ przyda, dzwonek do drzwi – w poÅ›piechu idÄ™ otworzyć z myÅ›lÄ…, że już po mnie przyjechali i… w drzwiach stoi mÅ‚oda dziewczyna, blondynka, podobnego wzrostu do mojej siostry, ubrana w białą koszulkÄ™, dżinsowÄ… kurtkÄ™ i biaÅ‚e spodnie. „Cześć! Jest Ania?â€? – zapytaÅ‚a i w tym momencie dojrzaÅ‚a mojÄ… siostrÄ™ w pokoju, która wezwaÅ‚a jÄ… znaczÄ…cym skinieniem gÅ‚owÄ…. Gosia minęła mnie i ruszyÅ‚a w stronÄ™ pokoju. To co zobaczyÅ‚em… biaÅ‚e springi wyraźnie byÅ‚y widoczne pod jej biaÅ‚ymi spodniami. OlÅ›niewajÄ…cy widok, zważywszy na to, iż miaÅ‚a bardzo Å‚adne ciaÅ‚o, wrÄ™cz idealnÄ… figurÄ™. „Takie laski a mnie w domu nie maâ€? – przemknęło mi przez myÅ›l. „Ej stary, idziesz?â€? – dobiegÅ‚ mnie gÅ‚os z klatki schodowej. W miejscu skÄ…d dobiegaÅ‚ owy gÅ‚os, staÅ‚ mój kumpel i patrzaÅ‚ siÄ™ na mnie nie mogÄ…c zrozumieć co mnie tak zamuliÅ‚o, że nawet nie wiem co siÄ™ wokoÅ‚o mnie dzieje. „No idziesz? Nie to nie, jedziemy bez ciebie!â€? – rzuciÅ‚ i ruszyÅ‚ do wyjÅ›cia. „Ej, co jest?â€? – krzyknÄ…Å‚em za nim, lecz w tej chwili dobiegÅ‚ mnie jego Å›miech i woÅ‚anie – „Czekamy w wozie, spiesz siÄ™!â€?. Ostatni raz spojrzaÅ‚em w stronÄ™ goÅ›cia naruszajÄ…cego teren mojego pokoju i wyszedÅ‚em po uprzednim pożegnaniu siÄ™ z mamÄ…. Dziewczyny zaÅ›miaÅ‚y siÄ™ w swoim pokoju i ruszyÅ‚y do okna. „Tylko mi tam żadnych lasek nie podrywajâ€? – usÅ‚yszaÅ‚em od Ani, co zabrzmiaÅ‚o jak maÅ‚a aluzja, nie sÄ…dzisz? PopatrzaÅ‚em siÄ™ ostatni raz w okno z którego wyglÄ…daÅ‚y dwie mÅ‚ode i piÄ™kne dziewczyny i wsiadÅ‚em do wozu. No ale niestety tego samego nie byli w stanie zrobić moi dwaj pozostali kumple, którzy wciąż stali i gapili siÄ™ w moje okno. „Ej koleÅ›, ty masz tam takie laski, że ja nie jadÄ™ - idÄ™ nocować do ciebieâ€? – rzuciÅ‚ jeden z nich. „No spoko, tylko najpierw nas tam zawieźâ€? – powiedziaÅ‚em do niego sarkastycznie. I ruszyliÅ›my. To siÄ™ dziaÅ‚o w moim domu podczas mojej nieobecnoÅ›ci, wiem z późniejszej opowieÅ›ci mojej siostry. A wiÄ™c…

Część 8 – Dziew(icze)częce zabaw(y)ki

Drugiego wieczoru mojej nieobecnoÅ›ci dziewczyny podczas rozmowy zeszÅ‚y na tematy erotyczne i dotyczÄ…ce sexu. OkazaÅ‚o siÄ™, iż Gosia także nie byÅ‚a jeszcze z chÅ‚opakiem, lecz miaÅ‚a duże doÅ›wiadczenie w onanizowaniu siÄ™ różnymi rzeczami. RobiÅ‚a to nader czÄ™sto marzÄ…c o chÅ‚opaku, posÅ‚usznym jej i mogÄ…cym speÅ‚nić każdÄ… jej zachciankÄ™. Ale która dziewczyna nie chciaÅ‚a by mieć takiego faceta w domu. Wbrew pozorom to nie wyglÄ…da na pantoflarza i mÄ™skÄ… babÄ™, jak zasugerowaÅ‚a Ania. To wedÅ‚ug Gosi obraz prawdziwego mężczyzny, wrażliwego na piÄ™kno kobiety, ale i zarazem silnego i mÄ™skiego jak przystaÅ‚o. No ale to tylko kobiece punkty widzenia. Czas byÅ‚o przejść do innych rzeczy interesujÄ…cych obydwie dziewczyny. Na pierwszy ogieÅ„ poszÅ‚y tampony, potem mowa byÅ‚a o diecie i w koÅ„cu o biustach, przede wszystkim tym KaÅ›ki. Gosia wyszÅ‚a z sugestiÄ…, iż KaÅ›ka może coÅ› sobie tam wpychać by zaimponować chÅ‚opakom, co i Ania uznaÅ‚a za prawdopodobne. I po chwili dodaÅ‚a: „A jak ci siÄ™ widzi mój? Jak go oceniasz?â€?. Gosia biorÄ…c jÄ… za rÄ™kÄ™ i ciÄ…gnÄ…c w stronÄ™ lustra odpowiedziaÅ‚a jak gdyby nigdy nic: „To mi go pokażâ€?. Gdy obie stanęły przed lustrem, Ania podwinęła koszulkÄ™ i pokazaÅ‚a swój biust. To samo zrobiÅ‚a i Gosia (Ah Boże, czemu mnie tam nie byÅ‚o!?). „CaÅ‚kiem nieźle, choć wydaje mi siÄ™, że tobie bardziej siÄ™ rozwinÄ…Å‚â€? – powiedziaÅ‚a Gosia do mojej siostry. JednoczeÅ›nie stanęła za niÄ… i poÅ‚ożyÅ‚a rÄ™ce na jej piersiach uformowanych w staniku. „Tak, moje nie sÄ… takie owalneâ€? – potwierdziÅ‚a swoje przypuszczenia odnoÅ›nie biustu Ani. Przez chwilÄ™ zapadÅ‚a cisza, dziewczyny wpatrywaÅ‚y siÄ™ w lustro ukazujÄ…ce GosiÄ™ stojÄ…cÄ… za AniÄ… i dotykajÄ…cÄ… jej piersi. „A jak z twojÄ… higienÄ… no tam.. wiesz, w okolicach bikini?â€? – powiedziaÅ‚a Ania odwracajÄ…c siÄ™ do koleżanki. „Chodzi ci o wÅ‚oski Å‚onowe? CzytaÅ‚am wiele o tym i postanowiÅ‚am sobie je wszystkie zgolićâ€? – zwierzyÅ‚a siÄ™ GoÅ›ka. „Taaak? Ja bym chyba nie zrobiÅ‚a tego. I jak siÄ™ z tym czujesz?â€? – z niedowierzaniem kontynuowaÅ‚a moja siostra. „Dobrze dosyć, kwestia przyzwyczajenia…â€? – i po chwili dodaÅ‚a – „Chcesz zobaczyć?â€?. Ania skinęła gÅ‚owÄ…. Jej koleżanka zdjęła swoje spodnie kÅ‚adÄ…c je na krzeÅ›le i usiadÅ‚a na łóżku. ChwyciÅ‚a jeszcze kciukami za swoje majteczki i szybkim ruchem, jednoczeÅ›nie podnoszÄ…c na chwilkÄ™ pupciÄ™ z łóżka, opuÅ›ciÅ‚a je do kostek i szybkim ruchem nogi zrzuciÅ‚a na podÅ‚ogÄ™. Ania usiadÅ‚a na podÅ‚odze tuż przed niÄ…. Jako że Gosia rozszerzyÅ‚a nogi, moja siostra mogÅ‚a jednoczeÅ›nie oglÄ…dać jej wygolony wzgórek Å‚onowy jak i cipkÄ™ Gosi. Najpierw przybliżyÅ‚a nieznacznie gÅ‚owÄ™, po chwili jednak wyciÄ…gnęła nieÅ›miaÅ‚o rÄ™kÄ™. SpojrzaÅ‚a na twarz Gosi, jednak nie widzÄ…c żadnego sprzeciwu czy zdziwienia, wyciÄ…gnęła rÄ™kÄ™ dalej i dotknęła wzgórka Å‚onowego swojej przyjaciółki. Po krótkich oglÄ™dzinach spojrzaÅ‚a na GosiÄ™ i z ciekawoÅ›ci zapytaÅ‚a: „DotykaÅ‚aÅ› siÄ™ już kiedyÅ› z innÄ… dziewczynÄ…?â€?. Dziewczyna pokiwaÅ‚a gÅ‚owÄ… i dodaÅ‚a: „KiedyÅ› z mojÄ… przyjaciółkÄ… próbowaÅ‚yÅ›my takich rzeczy, tak w ramach eksperymentu, gdy jeszcze faceci byli dla nas niedostÄ™pni.â€? Ania z ciekawoÅ›ciÄ… wpatrywaÅ‚a siÄ™ w twarz Gosi, gdy ta kontynuowaÅ‚a swojÄ… wypowiedź. „To naprawdÄ™ fajna rzecz, można siÄ™ wiele nauczyć o swoim ciele. Ty tego nigdy nie próbowaÅ‚aÅ›?â€? – zapytaÅ‚a. Ania nie widziaÅ‚a co odpowiedzieć. Z jednej strony miaÅ‚a już takie doÅ›wiadczenia ze mnÄ…, ale czy powiedzieć o tym Gosi? „Nie, ja nie umiem nawet dobrze siÄ™ caÅ‚owaćâ€? – wymamrotaÅ‚a Ania. „Nic straconegoâ€? – odpowiedziaÅ‚a jej przyjaciółka i klÄ™kajÄ…c przy niej przed łóżkiem szeptem na ucho dodaÅ‚a: „MogÄ™ ciÄ™ nauczyćâ€?.
Dziewczyny spojrzaÅ‚y po sobie, trochÄ™ z niepewnoÅ›ciÄ… i zarazem chÄ™ciÄ… poznania dalszych losów tej przygody. Jednak Gosia nie czekaÅ‚a na odpowiedź. ZbliżyÅ‚a swojÄ… twarz do twarzy Ani, tak że dotknęły siÄ™ nosami. Wszystko stawaÅ‚o siÄ™ coraz to bardziej romantyczne, jej powieki wolno opadaÅ‚y, gÅ‚owa sama zaczęła siÄ™ przekrÄ™cać na prawÄ… stronÄ™. Ania zachÄ™cona Å›miaÅ‚oÅ›ciÄ… dziewczyny, także wolno zamknęła powieki i przygotowaÅ‚a siÄ™ na pocaÅ‚unek, który po chwili nastÄ…piÅ‚. Usta złączyÅ‚y siÄ™ w jedność… Ania wzięła rÄ™kÄ™ i objęła niÄ… gÅ‚owÄ™ Gosi, ta natomiast poÅ‚ożyÅ‚a swÄ… rÄ™kÄ™ na siostry wewnÄ™trznej stronie uda i wolno przesunęła w kierunku rozkroku. Obydwie coraz to czulej zaczęły siÄ™ caÅ‚ować, nieco szybciej, lecz wciąż zachowujÄ…c nastrojowość spokojnego caÅ‚owania. I chyba ten nastrój udzieliÅ‚ siÄ™ każdej z nich. Oto Gosia klÄ™czaÅ‚a bez spodni i majtek, w samej koszulce przed AniÄ…, która coraz to bardziej angażowaÅ‚a siÄ™ w tÄ™ lekcjÄ™ caÅ‚owania. Dziewczyny zbliżyÅ‚y siÄ™ do ciebie jeszcze bardziej, tak że stykaÅ‚y siÄ™ ciaÅ‚ami i wymieniaÅ‚y coraz to gorÄ™tsze pocaÅ‚unki miÄ™dzy sobÄ…. Gosia bÄ™dÄ…c prawie na wpół nagÄ…, nie chciaÅ‚a być sama, wiÄ™c zaczęła rozpinać obydwiema rÄ™koma spodnie Ani. Ta nie protestowaÅ‚a, lecz by je Å›ciÄ…gnąć, musiaÅ‚a stać z ziemi. Gosia szybkim ruchem odpięła spodnie, wciąż caÅ‚ujÄ…c siÄ™ z AniÄ…, a ta nie przerywajÄ…c tej jakże wciÄ…gajÄ…cej czynnoÅ›ci, wykrÄ™ciÅ‚a siÄ™ z dżinsów i rzuciÅ‚a je w kont pokoju. Gosia zÅ‚apaÅ‚a AniÄ™ za ramiona i zamieniajÄ…c siÄ™ z niÄ… miejscami, rzuciÅ‚a jÄ… na łóżko, a sama delikatnie i zmysÅ‚owo wspięła siÄ™ na niÄ… i uklÄ™kÅ‚a na wysokoÅ›ci pasa, pochylajÄ…c siÄ™ jednoczeÅ›nie do przodu i oddajÄ…c przyjaciółce jeszcze jeden soczysty pocaÅ‚unek, tym razem z jÄ™zyczkiem. „My dziewczyny powinnyÅ›my wiedzieć jak sobie dogodzić…â€? – wyszeptaÅ‚a nie mÄ…cÄ…c nastrojowej ciszy Gosia. OdchyliÅ‚a siÄ™ do tyÅ‚u i poÅ‚ożyÅ‚a obydwie rÄ™ce na piersiach Ani. Ta natomiast nie pozostajÄ…c bezczynna, zaczęła delikatnie dotykać GosiÄ™ w okolicach ud i cipki. SÅ‚ychać byÅ‚o coraz wyraźniejsze oddechy dziewczyn. Gosia postanowiÅ‚a podwinąć bluzkÄ™ przyjaciółki i dziÄ™ki jej pomocy uwolniÅ‚a jej piersi z biustonosza. Teraz mogÅ‚a swobodnie je pieÅ›cić i dotykać, czym natychmiastowo siÄ™ zajęła, co chwilÄ™ jednak pochylajÄ…c siÄ™ i caÅ‚ujÄ…c siÄ™ z mojÄ… siostrÄ…. „SÅ‚yszaÅ‚aÅ› o pozycji 69?â€? – zapytaÅ‚a Gosia. „Tak, i już wiem co masz na myÅ›li…â€? – to mówiÄ…c Ania wstaÅ‚a do pozycji siedzÄ…cej i zmusiÅ‚a tym razem GosiÄ™ do poÅ‚ożenia siÄ™ na plecy. Nastolatki doskonale siÄ™ rozumiaÅ‚y. Anka wstaÅ‚a, stanęła nad twarzÄ… Gosi i po odwróceniu siÄ™ o 180 stopni, uklÄ™kÅ‚a tak, by jej cipka znajdowaÅ‚a siÄ™ tuż przed twarzÄ… partnerki. Gosia zÅ‚apaÅ‚a wÄ…ski pasek od stringów zakrywajÄ…cych cipkÄ™ i odchyliÅ‚a go na tyle, by mogÅ‚a swobodnie jÄ… lizać i pieÅ›cić. Tym samym zajmowaÅ‚a siÄ™ Ania po drugiej stronie. Zapewne cudownie obydwie wyglÄ…daÅ‚y w tej pozie. Ania z wypiÄ™tym tyÅ‚eczkiem nad twarzÄ… Gosi, która zawziÄ™cie lizaÅ‚a jej szparkÄ™ wyglÄ…daÅ‚a pewnie bosko. Taka wzajemna zabawa trwaÅ‚a okoÅ‚o dwunastu minut, dziewczyny nie miaÅ‚y siebie chyba dość. Gdy już każda z nich doszÅ‚a do orgazmu, poÅ‚ożyÅ‚y siÄ™ na chwilÄ™ obok siebie wtulone w swoje ciaÅ‚a. „Kocham ciÄ™ Gosiu. Kocham ciÄ™ jak przyjaciółkÄ™â€? – wyszeptaÅ‚a Ania. „Tak, jesteÅ›my przyjaciółkami od wszystkiego, ze wspólnymi przeżyciami, wspólnym doÅ›wiadczeniami, bez sekretówâ€? – podsumowaÅ‚a Gosia. „A propo sekretówâ€? – zaczęła moja siostra… „to nie powiedziaÅ‚am ci czegoÅ› o co dzisiaj mnie pytaÅ‚aÅ›â€?. Zainteresowanie Gosi wzrosÅ‚o, popatrzyÅ‚a na AniÄ™, która podniosÅ‚a siÄ™ i oparÅ‚a o drugi koniec łóżka. SiedziaÅ‚y tak naprzeciwko siebie, Ania w samych majteczkach, Gosia w samej koszulce. „PytaÅ‚aÅ› siÄ™ mnie czy ja nie miaÅ‚am takich praktyk wczeÅ›niej.â€? – kontynuowaÅ‚a Ania… „otóż miaÅ‚amâ€?. „Tak? Z kim?â€? – zapytaÅ‚a Gosia. Ania popatrzyÅ‚a jej siÄ™ prosto w oczy: „Nie wiem jak to powiedzieć… ehhh… z wÅ‚asnym bratemâ€?.

Część 9 – Prysznic(owe) no(ło)wy

Niedziela trwaÅ‚a w najlepsze, ja natomiast szczęśliwy wróciÅ‚em do domu. Nic tak nie cieszy jak widok swojego pokoju, swojego miejsca azylu… no może nie do koÅ„ca, bo po chwili zjawiÅ‚a siÄ™ Ania. „Cześć! Jak byÅ‚o?â€? – zapytaÅ‚a z uÅ›miechem na ustach. „A dobrze, dziÄ™kowaćâ€? – powiedziaÅ‚em żartobliwie sloganem z pewnego filmu. „No to fajnie, że ci siÄ™ wycieczka udaÅ‚aâ€? – powiedziaÅ‚a siostra i ruszyÅ‚a z powrotem do kuchni. PostanowiÅ‚em udać siÄ™ wpierw do Å‚azienki, by przemyć swojÄ… zmÄ™czonÄ… twarz i już tam dostrzegÅ‚em pierwsze zmiany jakie mnie ominęły. „Gdzie nasza wanna?â€? – krzyknÄ…Å‚em desperackim gÅ‚osem w kierunku kuchni. „Hihi, jak siÄ™ przestraszyÅ‚. Spokojnie, byÅ‚ u nas hydraulik w sobotÄ™ rano i przy okazji wspomniaÅ‚ o nienajlepszym stanie wanny. Mama postanowiÅ‚a wiÄ™c wydać jÄ… za jakieÅ› grosze, ponieważ dostaÅ‚a za darmo kabinÄ™ prysznicowÄ…â€? – uÅ›wiadomiÅ‚a mnie siostra. No i rzeczywiÅ›cie, na miejscu wanny staÅ‚a teraz nie najwyższej klasy kabina, z rozsuwanymi drzwiami, nawet można by rzec, że dość duża. Od razu widać byÅ‚o, że to nówka, lecz z gatunku tych taÅ„szych. Na pytanie jak jÄ… dostaliÅ›my, usÅ‚yszaÅ‚em że mama zostaÅ‚a nagrodzona niÄ… przez firmÄ™, jako jeden z tych podarunków dla najbardziej zasÅ‚użonych pracowników, najdÅ‚użej pracujÄ…cych u nich. No i mamie trafiÅ‚a siÄ™ kabina prysznicowa. A że dostaÅ‚a jÄ… za darmo, zarobiÅ‚a na wannie kilka groszy. „Cóż za interesâ€? – pomyÅ›laÅ‚em. „A widziaÅ‚eÅ› nowe łóżko?â€? – zapytaÅ‚a Ania. W gÅ‚owie pojawiÅ‚a siÄ™ tylko jedna myÅ›l… sami wiecie jaka. WyszedÅ‚em z Å‚azienki i spojrzaÅ‚em na pokój. „No wiÄ™c mamy w koÅ„cu drugie łóżkoâ€? – powiedziaÅ‚em cicho. Cieszyć siÄ™ czy smucić? Sam nie wiem. OdwróciÅ‚em siÄ™ do Ani i z wewnÄ™trznÄ… obawÄ… spytaÅ‚em: „CoÅ› jeszcze wydarzyÅ‚o siÄ™ podczas mojej nieobecnoÅ›ci, o czym warto żebym wiedziaÅ‚?â€?. „Nie, raczej nie…â€? – odpowiedziaÅ‚a i znów ruszyÅ‚a do kuchni. PamiÄ™taÅ‚em wciąż w jakich stosunkach byliÅ›my, wiÄ™c gdy dostaÅ‚a z powrotem swoje Å‚oże, nie bÄ™dziemy już wiÄ™cej spali razem. No ale doszedÅ‚em do wniosku, że jakoÅ› przeżyjÄ™ tÄ™ stratÄ™ i zabraÅ‚em siÄ™ do rozpakowywania.
Dalsza część dnia minęła w miarÄ™ spokojnie, dużo opowiadaÅ‚em jej o tym co dziaÅ‚o siÄ™ na wyprawie, jak to mój kumpel zaczÄ…Å‚ wymiotować w domku i musieliÅ›my siÄ™ wynieść do lasu i jednoczeÅ›nie czekać, aż domek siÄ™ przewietrzy. Jak inny z kumpli, tych starszych, zaczÄ…Å‚ po kilku browarach palić gumÄ™ wozem i na rÄ™cznym wchodzić w zakrÄ™ty – taki maÅ‚y pokaz dla zebranych. Ogólnie byÅ‚o fajnie. Ania z uwagÄ… siedziaÅ‚a na podÅ‚odze i przysÅ‚uchiwaÅ‚a siÄ™, raz po raz chichoczÄ…c z tego co sÅ‚yszy. Gdy tak siedziaÅ‚a, a ja koÅ„czyÅ‚em wÅ‚aÅ›nie wywód o kumplu sikajÄ…cym do jeziora, dostrzegÅ‚em w niej to, co tak mnie przyciÄ…gaÅ‚o przed wyjazdem. ByÅ‚a piÄ™kna. Od razu w moim mózgu pojawiÅ‚o siÄ™ wspomnienie z Å‚azienki, gdy miaÅ‚em okazjÄ™ jej dogodzić. Szybko postanowiÅ‚em jednak o tym przestać myÅ›leć, by znów nie znaleźć siÄ™ w gÅ‚upiej sytuacji, wiÄ™c szukajÄ…c czegoÅ› co może zastÄ…pić to wspomnienie pomyÅ›laÅ‚em o jakimÅ› tÅ‚ustym i obleÅ›nym facecie. PoskutkowaÅ‚o, od razu mojej krwi odechciaÅ‚o siÄ™ napÅ‚ywać do czÅ‚onka. No dobra, czas sprawdzić kabinÄ™. „IdÄ™ siÄ™ wykom… to znaczy wziąć prysznicâ€? – z przyzwyczajenia zaczÄ…Å‚em mówić starÄ…, nie obowiÄ…zujÄ…cÄ… już reguÅ‚kÄ™. Ania wstaÅ‚a z podÅ‚ogi i usiadÅ‚a przy biurku, ja natomiast wstaÅ‚em przed chwilÄ… z tamtego krzesÅ‚a na którym usiadÅ‚a, zdjÄ…Å‚em szybko koszulkÄ™ i podszedÅ‚em do szafy po rÄ™cznik. Gdy już znalazÅ‚em odpowiedni obiekt mojego pożądania (tak, rÄ™cznik), wszedÅ‚em do Å‚azienki. ByÅ‚o w niej jakby trochÄ™ wiÄ™cej miejsca. „Może to i dobrze, że mamy prysznicâ€? – pomyÅ›laÅ‚em i opuÅ›ciÅ‚em bokserki. PodszedÅ‚em do lustra i stojÄ…c tak nago patrzyÅ‚em przez chwilÄ™ na swoje ciaÅ‚o. Chwila zadumy jednak nie trwaÅ‚a wiecznie i po chwili już rozsuwaÅ‚em drzwiczki od kabiny. Po krótkotrwaÅ‚ych oglÄ™dzinach i zapoznaniu siÄ™ z nowym sprzÄ™tem domowego użytku, odkrÄ™ciÅ‚em wodÄ™ i lunÄ…Å‚ na mnie zimny strumieÅ„ wody. „Brrrr… Tego nie potrzebowaÅ‚emâ€? – gwaÅ‚townie zareagowaÅ‚em na zimnÄ… wodÄ™. Jednak już po chwili pierwsze krople byÅ‚y znacznie cieplejsze. PrzystÄ…piÅ‚em wiÄ™c do standardowych procedur mycia, czyli mydeÅ‚ko w pÅ‚ynie, szamponik i te sprawy. Kabina zdążyÅ‚a już caÅ‚a zaparować. „Ahhh, mydÅ‚o wleciaÅ‚o mi do oczu. Ałłł!â€? – wymamrotaÅ‚em do siebie i szybko zaczÄ…Å‚em przemywać oko wodÄ…. Po chwili jednak poczuÅ‚em zimno. SprawdziÅ‚em wodÄ™ – ciepÅ‚a. No to co to byÅ‚o? Nic nie widziaÅ‚em przez to mydÅ‚o, ale pouczyÅ‚em czyjÄ…Å› obecność, jakby mi siÄ™ ktoÅ› przyglÄ…daÅ‚. Takie rzeczy siÄ™ wyczuwa, jeżeli jest siÄ™ wyczulonym na otaczajÄ…ce ciÄ™ rzeczy. CoÅ› zaskrzypiaÅ‚o, po chwili drugi raz. Potem usÅ‚yszaÅ‚em dźwiÄ™k domykajÄ…cych siÄ™ do koÅ„ca drzwiczek od kabiny. Co byÅ‚o robić, szybko wsadziÅ‚em gÅ‚owÄ™ pod strumieÅ„ wody, by odzyskać mój cenny wzrok i gdy już mogÅ‚em patrzeć, ujrzaÅ‚em jÄ…. StaÅ‚a tuż koÅ‚o mnie, w skÄ…pej koszulce i majteczkach. Woda z prysznica monotonnie skraplaÅ‚a nasze ciaÅ‚a, dziÄ™ki czemu jej biaÅ‚a koszulka stawaÅ‚a siÄ™ coraz to bardziej przeÅ›witujÄ…ca. „I co, jak ci siÄ™ podoba?â€? – zapytaÅ‚a. „Pasuje idealnie, nie za duża i taka akurat, dobrze że biaÅ‚a, powinna być częściej używanaâ€? – odpowiedziaÅ‚em wpatrujÄ…c siÄ™ w jej obcisłą koszulkÄ™, pod którÄ… coraz dokÅ‚adniej malowaÅ‚y siÄ™ piersi mojej siostry. „Wiem mamie, też siÄ™ podoba ta kabinaâ€? – z uÅ›miechem odpowiedziaÅ‚a Ania i objęła mnie w pasie. „Zanim wyjechaÅ‚eÅ›, przeżyÅ‚am cudowne chwile w tej Å‚azience. NapracowaÅ‚eÅ› siÄ™, chyba powinnam ci siÄ™ jakoÅ› odwdziÄ™czyć. Z drugiej strony muszÄ™ w koÅ„cu nauczyć siÄ™ to robić…â€? – powiedziaÅ‚a mi prosto w twarz, niemal stykajÄ…c siÄ™ ze mnÄ… noskiem. „Pomożesz mi w tej nauce?â€? – zapytaÅ‚a niewinnie po chwili. Nie wiedziaÅ‚em co powiedzieć przez chwilÄ™, lecz mój dojrzewajÄ…cy instynkt faceta podpowiedziaÅ‚ mi bezbłędnie: „Nauka to potÄ™gi klucz, wiÄ™c siÄ™ ucz…â€?.
Ania wzięła rękę i wodząc nią po moim pośladku, po chwili po udzie, złapała w rękę mojego szykującego się do wzwodu penisa. Swoją drogą ciekawe, że zaczął budzić się dopiero teraz, w końcu stoimy pod prysznicem razem już kilkadziesiąt sekund. Siostra złapała go w rękę i odczekała chwilę aż do pełnej erekcji, czując jak nabrzmiewa i się powiększa. Przez cały czas patrzała mi w oczy, miała taki kochany wyraz twarzy, wyglądała na nowicjuszkę spragnioną doznań erotycznych, a zarazem na dziewczynę, która wie co robi. Poruszała chwilkę ręką w przód i tył, by jeszcze bardziej pobudzić mojego penisa i uklękła przed nim. Woda delikatnie spadała na nasze ciała, jednak staliśmy tak, że w większości leciała ona na moje plecy, dzięki czemu nie przeszkadzała aż tak bardzo mojej siostrze w jej zadaniu, mimo iż była ona już także cała mokra. Ania złapała jedną ręką moje jajka i zaczęła się nimi bawić, co jakiś czas całując i je liżąc. Zastanawiałem się nawet, czy nie oglądamy czasem tych samych filmów erotycznych. Gdy postanowiła ściągnąć napletek, otworzyłem usta by coś powiedzieć, jednak od razu po wyduszeniu z siebie krótkiego „eeee�, Ania wtrąciła się w moją wypowiedź. „Zaufaj mi, dowiedziałam się, że nic się nie stanie po odkryciu całego żołądzia, a w zasadzie to jego powinno się odkrywać właśnie ściągając skórkę� – powiedziała. Nie wiem czemu, ale spokojnie zawierzyłem tym słowom i pozwoliłem jej na to co chciała zrobić. Złapała napletek pomiędzy trzy palce i zaczęła powoli odsuwać w tył. Żołądź wychodził swobodnie, nawet w dalszej części ściągania z którą nie byłem jeszcze zaznajomiony. Napletek po chwili zatrzymał się we wgłębieniu za żołądziem i pierwszy raz mogłem ujrzeć w pełni mojego małego przyjaciela. Tak samo moja siostra. W akompaniamencie wody, Ania najpierw polizała główkę, a później wsadziła ją sobie do ust. Poczułem to doskonale. Jej wargi całkowicie okalały żołądzia, kończyły się w miejscu napletka. Za to jej język pracował jak szalony. Już po chwili zaczęła wykonywać także ruchy głową, a jaj usta powoli zaczęły się przesuwać po moim prąciu tak, jak robiła to ręka podczas masturbacji. Tyle że tym razem rękę miałem przy sobie i nic nie musiałem robić. I to jest ta dominacja seksu oralnego nad onanizmem. Ania zawzięcie pracowała, by zrobić mi dobrze. Chciała zapewne, bym przeżył tak samo dużo rozkoszy jak ona tam na blacie nieopodal kilka dni temu. Jej ruchy były coraz szybciej, widać było, że wychodzi jej to coraz płynniej, uczy się, przyzwyczaja. W międzyczasie mnie nawiedzały miłe bodźce płynące z mojego penisa do mózgu. Przyjemność była duża. Sam przez chwilę zacząłem wykonywać drobne ruchy pchające, wkładające penisa w jej gardło jeszcze głębiej, jednak zaprzestałem tego, gdy zauważyłem jej oddalenie się, by mój penis tak głęboko nie wchodził jej w usta. Ania zaczęła sobie pomagać także ręką, którą do tej pory pieściła moje jądra. Położyła ją na penisie i zaczęła poruszać niż, co w połączeniu z pracą jej ust i języka, było cudownym przeżyciem. Nie zwracałem uwagi, że woda się marnuje, nic mnie nie obchodziło, maksymalnie czerpałem rozkosz z tej chwili. „Poczekaj, zaciśnij usta jak najmocniej na moim penisie i staraj się nie ruszać� – zaproponowałem Ani. Ciekawa tego doświadczenie, zgodziła się, jednocześnie opierając się o jedną ze ścian kabiny. Przybliżyłem się i zacząłem wykonywać ruchy pchające. Ania tylko klęczała i zaciskając usta najmocniej jak mogła, pracowała samym języczkiem za każdym razem gdy główka penisa znalazła się dostatecznie głęboko w jej jamie ustnej. To jeszcze bardziej spotęgowało moje doznania, uważałem przy tym, by Ania nie zakrztusiła się gdy za głęboko włożę i by miała jak oddychać. Nie chciałem jej spłoszyć, czy przestraszyć, jednak moje hormony pragnęły jak największych doznań. Także ona nie pozostawała bierna i włożyła sobie rękę do majteczek. Para unosiła się wokół nas, było gorąco i pikantnie. Czułem że dochodzę. Odsunąłem się zatem trochę od siostry, by nie spuścić się w nią, jednak ona wyczuła ten moment sama zaproponowała. „Spuść mi się do ust, chcę posmakować spermy� – szybko powiedziała. Więc zrobiłem jak chciała. Wykonałem jeszcze kilka ruchów ręką i pierwsza fala spermy trafiła do jej gardła. Nie była chyba na taki mocny wystrzał przygotowana i na chwilę się zakrztusiła, jednak odkaszlnęła i ponownie podniosła głowę w moim kierunku. W jej oczach pojawiły się łzy, a ja tym czasem wystrzeliwałem ostatnie partie plemników na jej ciało. Po kilku minutach zakręciłem wodę.
Ania pierwsza wyszÅ‚a z kabiny, ja tuż za niÄ…. CaÅ‚a mokra zostawiaÅ‚a Å›lady na posadzce, jednak wyglÄ…daÅ‚a przeÅ›licznie w mokrych majteczkach przez które widać byÅ‚o wÅ‚oski Å‚onowe i w przeÅ›witujÄ…cej koszulce pod którÄ… nie miaÅ‚a stanika. OdwróciÅ‚a siÄ™ do mnie i patrzÄ…c głęboko w oczy spytaÅ‚a: „I jak… potrafiÄ™ to robić? Czy nie podobaÅ‚o ci siÄ™?â€?. „Bardzo, na pewno twój przyszÅ‚y chÅ‚opak spÄ™dzi z tobÄ… niezapomniane chwile, na przykÅ‚ad pod prysznicemâ€? – odrzekÅ‚em. „Oby, nie chcÄ™ wyjść na idiotkÄ™, że nie potrafiÄ™ tego robić…â€? – smutno powiedziaÅ‚a w mojÄ… stronÄ™. „Ale dziÄ™ki, że zgodziÅ‚eÅ› siÄ™ bym na tobie to spróbowaÅ‚a ten pierwszy razâ€? – dodaÅ‚a. „Od tego sÄ… bracia…â€?, „kurcze, gÅ‚upio zabrzmiaÅ‚oâ€? – pomyÅ›laÅ‚em. „To znaczy od pomaganiaâ€? – dodaÅ‚em szybko. „Nikt nie ma tak fajnego brata jak jaâ€? – rzuciÅ‚a Ania na odchodne i puÅ›ciÅ‚a mi oczko, a zaraz potem wyszÅ‚a z Å‚azienki.

Część 10 – Puł(chr)apka na test(ogi)era

ZamknÄ…Å‚em drzwi. „Wreszcie w domu, jak mnie ta szkoÅ‚a nudziâ€? – pomyÅ›laÅ‚em i od razu skierowaÅ‚em swój krok do pokoju. Po przejÅ›ciu przez próg, swojÄ… uwagÄ™ skierowaÅ‚em w lewo na jakÄ…Å› postać wychylajÄ…cÄ… siÄ™ przez okno. ByÅ‚a ubrana w biaÅ‚e spodnie, przez które doskonale byÅ‚o widać stringi. I traf chciaÅ‚, że wypinaÅ‚a siÄ™ tyÅ‚eczkiem w mojÄ… stronÄ™ nie widzÄ…c, że wszedÅ‚em. ZapuÅ›ciÅ‚em siÄ™ trochÄ™ bardziej w głąb pokoju i rzuciÅ‚em w jej kierunku „cześćâ€?. OdwróciÅ‚a siÄ™… To co ujrzaÅ‚em przez chwilÄ™ mnÄ… wstrzÄ…snęło. NosiÅ‚a obcisłą koszulkÄ™ uwydatniajÄ…cÄ… jej ksztaÅ‚ty, widać byÅ‚o że nie ma zaÅ‚ożonego stanika. Na twarzy miaÅ‚a ostry kamuflaż… eee, znaczy siÄ™ makijaż, podkreÅ›lajÄ…cy jeszcze bardziej jej kobiece cechy. „Nowy Rimmel?â€? – zapytaÅ‚em nie majÄ…c nic sensowniejszego do powiedzenia. „WidzÄ™ że ci siÄ™ podobaâ€? – uÅ›miechnęła siÄ™ i dodaÅ‚a, że Ania wyszÅ‚a przed chwilÄ… do sklepu, a że akurat ona jÄ… odwiedziÅ‚a, to Ania poprosiÅ‚a jÄ… by na niÄ… zaczekaÅ‚a. Tak, to byÅ‚a Gosia, jej przyjaciółka. Po tej krótkiej informacji Gosia ruszyÅ‚a do kuchni, by coÅ› przegryźć, a ja rzuciÅ‚em na reszcie tÄ™ torbÄ™ w kÄ…t i akurat przypomniaÅ‚em sobie pewien schemat z wyjazdu. Co tam siÄ™ dziaÅ‚o… Ale dobra, nie czas na takie opowieÅ›ci, ważniejsze jest to co siedzi u mnie w kuchni i wyżera mi ostatnie partie jedzenia z lodówki. „Możesz tu podejść?â€?. No i masz, zawoÅ‚aÅ‚o mnie. „Już idÄ™â€? – rzuciÅ‚em w stronÄ™ kuchni i po zdjÄ™ciu ostatnich zbÄ™dnych rzeczy typu buty, ruszyÅ‚em do kuchni. Gosia staÅ‚a przed szafkÄ… i usilnie próbowaÅ‚a coÅ› z niej wydobyć, ale byÅ‚a za maÅ‚a. No i jak to w takich sytuacjach bywa, mężczyzna musiaÅ‚ wkroczyć do akcji. „Możesz mi podać te pÅ‚atki co stojÄ… na samej górze szafki?â€? – mruknęła do mnie i z iskierkÄ… w oku podarowaÅ‚a mi soczysty uÅ›miech. Nie miaÅ‚em wyjÅ›cia, swojÄ… drogÄ… ciekawa sytuacja. Jeszcze chwilkÄ™ popatrzaÅ‚em na jej cudnÄ… pupciÄ™ i podszedÅ‚em do niej od tyÅ‚u. Gosia musiaÅ‚a mnie poczuć, ponieważ troszkÄ™ siÄ™ przysunęła do mnie, jednoczeÅ›nie oddalajÄ…c siÄ™ minimalnie od szafki. No nie powiem, sytuacja interesujÄ…ca, lecz muszÄ™ siÄ™ skupić na pÅ‚atkach, inaczej bÄ™dzie po mnie. Tylko żeby mi nie stawaÅ‚. Tylko żeby mi nie… oj. Gosia widać nie próżnowaÅ‚a. UmiejÄ™tnie nie dopuszczaÅ‚a mnie do siÄ™gniÄ™cia pÅ‚atków (swojÄ… drogÄ… szafka jest tak wysoko, że nawet ja siÄ™ muszÄ™ wyciÄ…gnąć na caÅ‚ego, by je siÄ™gnąć). Jej tyÅ‚eczek pocieraÅ‚ siÄ™ caÅ‚y czas o moje krocze i chyba nie robiÅ‚a tego nieumyÅ›lnie. CzuÅ‚em jak mój penis twardnieje. No ale skoro tego chciaÅ‚a, to może oczekuje takiego obrotu spraw? W koÅ„cu to mój dom, jak siÄ™ zbulwersuje to nie wyrzuci mnie z niego, najwyżej sama wyjdzie i bÄ™dzie po sprawie. Po takiej analizie czuÅ‚em siÄ™ spokojny i już nie hamowaÅ‚em mojego wzwodu. Po chwili Gosia też go poczuÅ‚a. Na jej ustach namalowaÅ‚ siÄ™ uÅ›mieszek, a z ust wydobyÅ‚o siÄ™ tajemnicze stwierdzenie: „Dobrze wiedziećâ€?. PopatrzyÅ‚a na mnie zalotnie i ocierajÄ…c siÄ™ o mnie wyszÅ‚a z kuchni idÄ…c do telefonu komórkowego, który wÅ‚aÅ›nie przed chwilkÄ… zaczÄ…Å‚ dzwonić. ZaczÄ…Å‚em siÄ™ zastanawiać – o co chodziÅ‚o? Dobrze wiedzieć co? Å»e nie jestem impotentem? Å»e nadal mi staje? A może wie coÅ› wiÄ™cej, o czym ja nie wiem? Nieważne. Po chwili rozlegÅ‚ siÄ™ gÅ‚os Gosi z pokoju. „Ania dzwoniÅ‚a. PowiedziaÅ‚a że musi iść jeszcze coÅ› zaÅ‚atwić i wróci później i mam nadal na niÄ… czekać. Chyba ci to nie przeszkadza?â€?. „Nie, jest luzâ€? – odkrzyknÄ…Å‚em zajadajÄ…c jabÅ‚ko. „Jest wszystko super, sam na sam z laskÄ…, która coÅ› planuje. Tu może siÄ™ coÅ› zdarzyćâ€? – pomyÅ›laÅ‚em.
MijaÅ‚y kolejne minuty, a nic ciekawego nie przychodziÅ‚o mi do gÅ‚owy. „Może bÄ™dzie coÅ› interesujÄ…cego w TV?â€? – powiedziaÅ‚em do Gosi wchodzÄ…c do pokoju. „Tak, możemy sprawdzićâ€? – odpowiedziaÅ‚a i po chwili razem udaliÅ›my siÄ™ do pokoju matki, która byÅ‚a w pracy. UsiadÅ‚em na kanapie, myÅ›laÅ‚em że ona skorzysta z fotela, jednak usiadÅ‚a koÅ‚o mnie i pomalutku wtuliÅ‚a siÄ™ w moje objÄ™cie, które dla niej otworzyÅ‚em. Po chwili znaleźliÅ›my sobie z nudów lepsza pozycjÄ™, przewracajÄ…c siÄ™ po tej kanapie i Å›miejÄ…c siÄ™ jak zakochana para. WyszÅ‚o na to, że ja leżaÅ‚em wzdÅ‚uż kanapy, a ona leżaÅ‚a koÅ‚o mnie wtulona w moje ciaÅ‚o. No ciekawe, dziewczyna którÄ… ledwo znaÅ‚em jest taka bezpoÅ›rednia. Aż nie miaÅ‚em odwagi włączyć na kanaÅ‚ 69, by jej nie spÅ‚oszyć, wiÄ™c postanowiliÅ›my po raz n-ty obejrzeć film Psy, który wÅ‚aÅ›nie siÄ™ rozpoczynaÅ‚. Każdy kto widziaÅ‚ ten film, pamiÄ™ta sceny z tÄ… JugosÅ‚owiankÄ… czy kim ona tam byÅ‚a, gdy nasz pan BogusÅ‚aw prosiÅ‚ o objÄ™cie go w pewien specyficzny sposób. No i ja też czekaÅ‚em na te momenty z nadziejÄ™ że coÅ› siÄ™ wydarzy. Po zacytowaniu wspólnie kilku mniej znanych cytatów z filmu i odrobinie Å›miechu, Gosia poÅ‚ożyÅ‚a siÄ™ na plecach, nie patrzÄ…c już na film i zaczęła patrzeć siÄ™ w mojÄ… twarz. „Å?adniutki jesteÅ›â€? – wyszeptaÅ‚a. „A ty… eee… szczerze? JesteÅ› najÅ‚adniejszÄ… laskÄ… z jakÄ… siÄ™ widziaÅ‚emâ€? – usÅ‚yszaÅ‚a w odpowiedzi. Jej pocaÅ‚unek oznaczaÅ‚ chyba podziÄ™kowanie. Nagle wzięła mojÄ… rÄ™kÄ™ i poÅ‚ożyÅ‚a sobie na brzuchu, a nastÄ™pnie powoli zaczęła przesuwać w górÄ™ po koszulce. Nie trzeba byÅ‚o mi dwa razy pokazywać, po chwili dotarÅ‚em do jej piersi i Å›cisnÄ…Å‚em. Fantastyczny moment, przebija nawet sÅ‚ynne hasÅ‚o z objÄ™ciem nogami z filmu, które wÅ‚aÅ›nie miaÅ‚o miejsce na ekranie nieopodal mnie. Ale już nie zwracaÅ‚em tam uwagi. Teraz tu, przy mnie leżaÅ‚a Gosia, proszÄ…ca siÄ™ wrÄ™cz o pieszczoty. Najpierw pomacaÅ‚em jednÄ… pierÅ›, po chwili drugÄ…. Ona za ten czas wsadziÅ‚a sobie rÄ™kÄ™ w majtki i rozpoczęła siÄ™ dotykać. PochyliÅ‚em siÄ™ i zaczÄ…Å‚em jÄ… caÅ‚ować, jednoczeÅ›nie pieszczÄ…c piersi. Jako że leżaÅ‚em na boku, konkretniej na Å‚okciu jednej z rÄ…k, do dyspozycji zostaÅ‚a mi tylko ta druga. PrzestaÅ‚em wiÄ™c pieÅ›cić jej piersi i wÅ‚ożyÅ‚em jÄ… w miejsce, gdzie Gosia miaÅ‚a już wÅ‚ożonÄ… swojÄ…, do jej majteczek. PoczuÅ‚em wilgoć, a także jej palce. Majteczki trochÄ™ krÄ™powaÅ‚y nasze ruchy, jednak Gosia wzięła mojÄ… rÄ™kÄ™ i skierowaÅ‚a moje palce w kierunku jej cipki. To co siÄ™ dziaÅ‚o pod tym niewielkim skrawkiem materiaÅ‚u, mogÅ‚em sobie tylko wyobrazić. ZaczÄ…Å‚em wkÅ‚adać palce do jej otworku. Najpierw jeden, powoli i delikatnie, po chwili dołączyÅ‚em drugi, co wyraźnie sprawiÅ‚o jej jeszcze wiÄ™kszÄ… przyjemność. WiedziaÅ‚em, że przygotowuje siÄ™ na porzÄ…dne doznanie erotyczne. Zaczęła wydawać z siebie odgÅ‚osy rozkoszy, ruszaÅ‚a siÄ™, a nawet wrÄ™cz powiedzieć mogÄ™ wiÅ‚a, pod wpÅ‚ywem ruchów moich palców. To jÄ… widocznie porzÄ…dnie rozgrzaÅ‚o. „Dobrze wiedzieć, że ciÄ™ podniecamâ€? – ledwo wyszeptaÅ‚a to stwierdzenie pomiÄ™dzy szybkimi oddechami. WyciÄ…gnÄ…Å‚em rÄ™kÄ™ z jej majteczek i pozwoliÅ‚em wstać. Gosia podczas zdejmowania z siebie spodni, zaczęła kontynuować: „Bo sÅ‚yszaÅ‚am o tobie pewne fascynujÄ…ce rzeczyâ€? – delikatnie zmrużyÅ‚a oczy i popatrzaÅ‚a siÄ™ przez chwilÄ™ na mnie. StaÅ‚a już bez spodni, w samych majteczkach, które jednak po chwili także wylÄ…dowaÅ‚y na podÅ‚odze. „O mnie? Co?â€? – tysiÄ…c myÅ›li przemknęły mi przez gÅ‚owÄ™, ale nie ta o którÄ… tu naprawdÄ™ chodziÅ‚o. Gosia podeszÅ‚a do mnie, uklÄ™kÅ‚a przede mnÄ… na kanapie na której siedziaÅ‚em, tak że usiadÅ‚a mi na wysokoÅ›ci krocza. PochyliÅ‚a siÄ™ jak najdalej mogÅ‚a, tak że jej piersi wtuliÅ‚y mi siÄ™ w twarz. Po sekundzie jednak opuÅ›ciÅ‚a siÄ™ nieco niżej i wyszeptaÅ‚a do ucha: „zrób mi tak dobrze jak swojej siostrzeâ€?. OsÅ‚upiaÅ‚em.
Gosia jednak nie pozostawaÅ‚a bezczynna. Szybkim ruchem zdjęła koszulkÄ™ i uwolniÅ‚a swoje piersi. SiedziaÅ‚a teraz na mnie calusieÅ„ka naga, jak jÄ… stworzono. To musiaÅ‚o wywoÅ‚ać na mnie duże wrażenie. ZapominajÄ…c na chwilÄ™ o tym co powiedziaÅ‚a, przystÄ…piÅ‚em do dzieÅ‚a. ZÅ‚apaÅ‚em jÄ… za poÅ›ladki i mocno do siebie przycisnÄ…Å‚em, jednoczeÅ›nie zanurzajÄ…c siÄ™ w lawinÄ™ namiÄ™tnych pocaÅ‚unków. „Jeżeli pozwolisz mi w siebie wejść, poczujesz siÄ™ tak cudownie jak onaâ€? – wyszeptaÅ‚em w malutkiej przerwie miÄ™dzy pocaÅ‚unkami. RÄ™ce nadal obÅ›ciskiwaÅ‚y caÅ‚e jej ciaÅ‚o, przede wszystkim jej jÄ™drne poÅ›ladki. Gosia spojrzaÅ‚a siÄ™ na mnie, i po chwili odpowiedziaÅ‚a: „Nie traćmy wiÄ™c już wiÄ™cej czasuâ€?. Po tych sÅ‚owach uniosÅ‚a siÄ™ na chwilÄ™ na swoich kolanach w górÄ™, a ja sprawnie rozpiÄ…Å‚em spodnie, szybko zdoÅ‚aÅ‚em je Å›ciÄ…gnąć zostajÄ…c w samych bokserkach. Gosia w tym momencie usiadÅ‚a, zapewne chciaÅ‚a poczuć mojego penisa jeszcze przed wejÅ›ciem. WykonaÅ‚a kilka ruchów do przodu i do tyÅ‚u, ocierajÄ…c siÄ™ o wybrzuszenie w moich gatkach, i po chwili podniosÅ‚a siÄ™ ponownie, jednoczeÅ›nie siÄ™gajÄ…c rÄ™kÄ… w moich szortów. Nie musiaÅ‚a go dÅ‚ugo szukać, odpięła guziczek i wyciÄ…gnęła go przez otwór w bokserkach. Mój penis prężyÅ‚ siÄ™ i już chyba wiÄ™kszej erekcji nie mógÅ‚ mieć. Gosia najpierw lekko obniżyÅ‚a siÄ™, by główka mojego narzÄ…du dotykaÅ‚a jej cipki. W takiej pozycji droczyÅ‚a siÄ™ ze mnÄ… jeszcze chwilkÄ™, zanim mnie wpuÅ›ciÅ‚a. W każdym razie byÅ‚o to bardzo przyjemne uczucie i potÄ™gowaÅ‚o moje doznania. W koÅ„cu jednak usiadÅ‚a do koÅ„ca, zagłębiajÄ…c dość szybkim ruchem mojego penisa w jej cipce. Nic jednak nie pÄ™kÅ‚o, a jak siÄ™ potem dowiedziaÅ‚em, przebiÅ‚a sobie bÅ‚onÄ™ już dawno podczas masturbacji. Nie byÅ‚o zatem żadnych niespodzianek i mogliÅ›my spokojnie oddać siÄ™ naszym namiÄ™tnoÅ›ciom. Gosia najpierw powoli, potem coraz szybciej, obniżaÅ‚a siÄ™ i podnosiÅ‚a na moim penisie. W ten czas mogÅ‚em swobodnie pieÅ›cić jej poÅ›ladki, piersi, co jakiÅ› czas namiÄ™tnie siÄ™ z niÄ… caÅ‚ować. Jej ruchy byÅ‚y coraz zwinniejsze, lecz w pewnym momencie przestaÅ‚a i zaczęła siÄ™ poruszać w tyÅ‚ i przód. Nasze Å‚ona tarÅ‚y siÄ™ nawzajem, przeżywaliÅ›my chwile rozkoszy. Po chwili Gosia wróciÅ‚a do poprzedniej metody i coraz mocniej zaczęła wbijać siÄ™ na mój instrument, który wbrew znanej piosence, byÅ‚ bez gumy. RobiÅ‚a to coraz mocniej, aż w koÅ„cu i ja oderwaÅ‚em siÄ™ od rzeczywistoÅ›ci i nie zapanowaÅ‚em nad sobÄ…. Nasienie wystrzeliÅ‚o w niÄ… z całą siłą. Magiczne uczucie! Ona to z pewnoÅ›ciÄ… poczuÅ‚a, uÅ›miechnęła siÄ™ tylko do mnie i powiedziaÅ‚a, że nie odpuÅ›ci mi tak szybko. CaÅ‚y czas mnie ujeżdżaÅ‚a, dążyÅ‚a do zadowolenia siÄ™. TrochÄ™ siÄ™ gÅ‚upio poczuÅ‚em, że pierwszy nie daÅ‚em rady, lecz po chwili usÅ‚yszaÅ‚em jÄ™ki rozkoszy. Gosia przestaÅ‚a i tylko plastycznie ruszaÅ‚a biodrami już tylko siedzÄ…c. Z pewnoÅ›ciÄ… miaÅ‚a orgazm, bo po chwili z zamkniÄ™tymi oczyma poÅ‚ożyÅ‚a siÄ™ na mnie tak, że nasze ciaÅ‚a przylegaÅ‚y idealnie, a jej gÅ‚owa byÅ‚a na wysokoÅ›ci mojej. A ja dalej byÅ‚em w niej. SiedzieliÅ›my tak jakiÅ› dÅ‚uższy czas, co chwile siÄ™ jeszcze caÅ‚ujÄ…c i pieszczÄ…c. CiÄ…gle ze mnie nie schodziÅ‚a. Czyżby tak podobaÅ‚a siÄ™ jej ta poza? A może miaÅ‚a ochotÄ™ na wiÄ™cej? Jednak po chwili moje pytania zastÄ…piÅ‚a obawa – spuÅ›ciÅ‚em siÄ™ w niÄ… do jasnej cholery. Co teraz? „Eeee, sÅ‚uchaj, odnoÅ›nie tego mojego orgazmu…â€? – zaczÄ…Å‚em, lecz odpowiedź miaÅ‚a jakby przygotowanÄ…. „Nic siÄ™ nie bój, to że ty siÄ™ nie zabezpieczasz, nie oznacza że ja tego nie robiÄ™â€? – odpowiedziaÅ‚a natychmiastowo. CzuÅ‚em siÄ™ trochÄ™ spokojniejszy, to chyba rozsÄ…dna dziewczyna. Tak mi siÄ™ wydawaÅ‚o.
Wstała ze mnie i zaczęła się ubierać. Przyłączyłem się do niej, jeszcze ostatni raz dotykając jej ciała, pomagając jej włożyć spodnie, zapinając biustonosz. Te momenty były cudowne. Niezapomnianie przeżycie. To przecież był mój pierwszy raz. Po założeniu na siebie wszystkich ubrań, wzięła coś do ręki i wsadziła mi do kieszeni prosząc, bym sprawdził co to dopiero jak wyjdzie. Miałem zamiar dotrzymać tej obietnicy. Gosia poszła do mojego i siostry pokoju, usiadła na łóżku i wyciągnęła swój telefon komórkowy. Szybko wyszukała odpowiednią osobę z listy z którą poczuła chęć pogadania i połączyła się z nią. Mówiła ciszej, jakby chcąc coś ukryć. „Tak, już wszystko załatwione. Możesz spokojnie wrócić do domu� – powiedziała do osoby z drugiej strony słuchawki. „Miałaś nawet rację, to pierwszorzędny zawodnik� – zaśmiała się cicho i żegnając się z rozmówczynią stwierdziła, że musi uciekać, by nie przegapić autobusu do domu. W momencie gdy wszedłem do pokoju, spokojnie oznajmiła, że dzwoniła Ania i mówiła, że za chwilę powinna być w domu. „Dzwoniła?� – pomyślałem. A no może być prawdą, dzwonek mógł być przecież wyciszony. Gosia wstała z łóżka, podeszła do mnie opierając dłonie na mojej klatce piersiowej i obdarowała soczystym pocałunkiem. „Jeszcze się spotkamy, misiu� – oznajmiła i wolno zabierając ręce z mojej klatki ruszyła do wyjścia, poczym znikła w otchłaniach ciemności klatki schodowej. Włożyłem rękę do kieszeni i wyciągnąłem to co mi zostawiła. Okazało się, że były to dwa kapselki po piwie i chusteczki. „Zaraz!� – pomyślałem. „To przecież nie ta kieszeń!�. Szybko włożyłem rękę do drugiej kieszeni i znalazłem. Tym razem były to jej cudownie pachnące majteczki. Przyłożyłem je do twarzy by ostatni raz dzisiaj powąchać ową istotę, która oddała mi się tutaj w pokoju matki. Wkrótce potem wpadła do domu Ania, tłumacząc coś o tym że miała kilka spraw do załatwienia i nie mogła wrócić wcześniej i wspominając że ma nadzieje iż dobrze zaopiekowałem się jej przyjaciółką. „Nawet nie wiesz jak� – pomyślałem. Zbliżała się 22.00, więc szybko skoczyłem pod prysznic i zawlokłem swe wycieńczone zwłoki spać.

źródło: forum dyskusyjne


9 komentarzy dla “W łóżku z siostrÄ… - opowiadanie”

  1. lol fajna historyjka az milo poczytac


  2. Fantastyczne,wiecej takich,ale siostra powinna btc mlodsza tak,13 lat.Pozdrawiam


  3. poprostu nic dodac nic ujac ,,Zaj***sta opowieść” wiecej takich opowiesci chcialbym czytac:D:D:D


  4. Historyjka po prostu super, git!!!


  5. Cóż… w niektórych momÄ™tach zapiera dech… :)


  6. Zrobcie film!! bede ogladal non toper D::D:d super opowiadanie ….macie wiecej ?? :D :D: hehe


  7. troche zboczone ale zajefajne


  8. spędziłem na tym z 3 godziny czytania !!!


  9. spoko najlepsze opowiadanie jakie czytałem dużo jest właśnie takich ale te jest najlepsze !!!


Komentuj:





Ostatnio dodane porady na stronÄ™:

porady pochodzą z różnych źródeł głównie nadesłanych przez użytkowników. z wielkiej encyklopedii wikipedia, a także z różnych stronek w necie. nie gwarantujemy ze opisane porady będą pomocne dla Twojej osoby.