h1

Kompendium wiedzy o opalaniu

Lipiec 11th, 2007, Kategoria: zdrowie i uroda, pielęgnacja

Wyślij swója poradę

Posiadasz jakaś fajową poradę dla innych osób!! Podziel się z nami może będzie ona pomocna innym osobom - Podpiszemy ją że to Ty właśnie nam dostarczyłeś/aś.


Niby wszyscy wiemy, jak zdrowo się opalać, ale mimo to co roku zdarzają nam się oparzenia lub co najmniej podrażnienia. Sprawdź, czy wiesz jak bezpiecznie spędzić wakacje na słońcu.

Czy samoopalacz może zastąpić krem do opalania z filtrem UV?

Nie, bo choć skóra pod jego wpływem robi się brązowa, nie jest zabezpieczona przed szkodliwym działaniem promieni UV.

Samoopalacz nie może zastąpić kremu przeciwsłonecznego, bo opalenizna uzyskana dzięki niemu nie chroni skóry tak jak naturalna. Skóra jest co prawda brązowa, ale tylko na powierzchni. Kremy samoopalające nie pobudzają jej natomiast do tworzenia pigmentu (melaniny), chroniącego przed promieniami UV. Tylko wówczas, jeśli samoopalacz zawiera dodatkowo filtr przeciwsłoneczny i jeśli użyjemy go bezpośrednio przez opalaniem, nie potrzeba dodatkowych kremów ochronnych.

Czy produkt do opalania, którego używaliśmy w zeszłym roku, w tym roku nadaje się jeszcze do użytku?

Jasne, nie ma żadnych przeciwwskazań, by używać go dalej.

Zeszłorocznych produktów ochronnych można spokojnie użyć w tym roku, nawet jeśli producent tego nie poleca. Jeden warunek - kosmetyk nie może być przeterminowany. Oczywiście tubka lub butelka muszą być cały czas dobrze zamknięte i przechowywane w chłodnym miejscu. Trzeba natomiast uważać, jeśli w opakowaniu zostało już niewiele produktu. Zbyt wiele tlenu w butelce lub tubce może zmienić skład kosmetyku i np. filtry przeciwsłoneczne mogą stracić swoje właściwości. A jeśli produkt zmienił zapach lub konsystencję - wtedy nadaje się tylko do kosza!

Czy kremu ochronnego do opalania z filtrem UV trzeba używać również w cieniu?

Tak, ponieważ cień nigdy nie jest idealny, choćby z tego powodu, że docierają tu odbite promienie ultrafioletowe.

Choć może wydaje się to przesadą, skórę przed słońcem trzeba chronić kosmetykami z filtrem również w cieniu. A to dlatego, że promienie słońca w znacznym stopniu odbijają się od piasku, wody lub budynków - nawet w cieniu jesteśmy zatem narażeni na ich działanie. Ubrania również nie dają dostatecznej ochrony przed słońcem. Jedwab, nylon i dżersej zabezpieczają tylko w 30 procentach, bawełna - w 70 procentach. Przed promieniami UV nie chroni również woda, dlatego podczas kąpieli trzeba chronić skórę kosmetykami wodoodpornymi z filtrem UV.

Każdy krem do opalania ma podany tzw. faktor ochronny przeciw promieniowaniu. Co oznacza np. SPF 10?

Po użyciu tego kremu można przebywać na słońcu dziesięć razy dłużej niż wtedy, gdy nasza skóra nie jest chroniona kremami, i nie ulec poparzeniu.

Im wyższy faktor, tym dłużej możemy bezpiecznie przebywać na słońcu. Wysokość faktora/filtra przeciwsłonecznego (oznaczonego symbolem SPF) wskazuje, ile razy dłużej możemy maksymalnie przebywać na słońcu bez narażania się na poparzenia. I tak: jeśli bez żadnej ochrony skóra jest zaczerwieniona już po 10 minutach opalania, to po użyciu filtra SPF 10 czas ten wydłuży się dziesięciokrotnie i zaczerwienienie wystąpi dopiero po 100 minutach. Dermatolodzy radzą jednak, aby mimo użycia kremu skracać ten czas jeszcze o jedną trzecią. Pomoże to zapobiec przedwczesnemu starzeniu się skóry i zmniejszy ryzyko wystąpienia raka skóry.

Czy dla skóry groźne są tylko promienie UVB i to głównie przed nimi trzeba się chronić?

Promienie UVB są groźne, ale niebezpieczne dla skóry są również promienie UVA i dlatego kosmetyki chroniące powinny zawierać filtr ochronny zarówno przed UVA, jak i przed UVB.

Skórę trzeba chronić przed obydwoma rodzajami promieni UV - A i B. Wprawdzie przyzwyczailiśmy się sądzić, że najbardziej szkodliwe są promienie UVB, bo to rzeczywiście one wywołują najpierw zaczerwienienie, a potem poparzenie skóry, powodują też płytkie uszkodzenia naskórka, tkanki łącznej, DNA i RNA. Ale tak naprawdę o wiele bardziej niebezpieczne jest promieniowanie UVA, którego szkodliwe działanie naukowcy odkryli zaledwie kilka lat temu. Promienie UVA wnikają bowiem w głąb skóry i sieją tam spustoszenie wśród fibroblastów, włókien kolagenu i elastyny. W wyniku tego działania skóra szybciej się starzeje, wzrasta też ryzyko zachorowania na raka skóry (np. czerniaka). Dlatego zaopatrując się w kosmetyki na plażę, trzeba zwracać uwagę, czy prócz filtra UVB odpowiedniego do naszej karnacji zawierają one również filtr UVA. Według najnowszych zaleceń w Unii Europejskiej każdy kosmetyk przeciwsłoneczny taką ochronę musi zawierać.

Czy kremem do opalania wystarczy posmarować się jedynie raz, by zyskać ochronę na cały dzień?

Nie, preparaty chroniące przed słońcem trzeba nanosić kilka razy dziennie.

Kosmetyki chroniące przed słońcem należy nanosić na skórę kilka razy w ciągu dnia. Najpierw na pół godziny przed wyjściem na plażę, a potem w miarę potrzeb. Wprawdzie teoretycznie, gdy się już wchłoną w skórę, powinny długo działać, ale przecież ich działanie osłabia choćby to, że się pocimy. Trzeba też smarować się po każdej kąpieli, nawet wtedy, gdy używamy kosmetyków wodoodpornych, bo nawet jeśli nie zmyje ich woda, na pewno nie są odporne na wycieranie ręcznikiem.

Czy wszyscy członkowie rodziny mogą na plaży używać takiego samego kremu ochronnego do opalania?

Nie, bo wysokość faktora ochrony przeciw UV dobiera się indywidualnie, biorąc pod uwagę typ skóry.

Wysokość filtra w kosmetykach ochronnych na słońce zawsze dobieramy do typu skóry. Obowiązuje żelazna zasada: im jaśniejsza cera, tym słabiej skóra sama broni się przed słońcem i dlatego wyższy musi być faktor/filtr, a kąpiele słoneczne krótsze. Ważne też jest miejsce, w którym spędzamy urlop - w naszej strefie klimatycznej faktor może być niższy niż np. w tropikach. Kremem trzeba się smarować na pół godziny przed wyjściem na słońce, bo preparat musi mieć czas, by wniknąć w skórę. Nie oszczędzamy go i nakładamy grubszą warstwą na miejsca wrażliwe.

Czy skóra potrafi sama chronić się przed słońcem?

Tak, za pomocą pigmentów, które barwią ją na brązowo i za pomocą lekkiego zgrubienia.

Skóra ma swój własny system ochrony przeciwsłonecznej. Pod wpływem promieniowania słonecznego (UVB) znajdujące się w niej specjalne komórki, tzw. melanocyty, wytwarzają i wysyłają do wierzchnich warstw naskórka ciemny pigment zwany melaniną. Pigment ten rozkłada się równomiernie w skórze i tworzy rodzaj ochronnego filmu blokującego wnikanie w nią promieni UV. Niestety, skóra potrzebuje aż trzech tygodni, aby wytworzyć sobie maksymalną ochronę przeciwsłoneczną, a i tak nie zabezpiecza jej ona całkowicie (ma mniej więcej wartość filtra o wysokości 8) . Pod wpływem słońca skóra również staje się grubsza.

Czy słońce przez cały dzień jest jednakowo niebezpieczne?

Najbardziej szkodliwe działanie mają promienie słoneczne między godzina 11. a 15.

Najbardziej narażeni na szkodliwe działanie promieni słonecznych jesteśmy między godziną 11. a 15., ponieważ w tym czasie słońce znajduje się w zenicie i w związku z tym przez atmosferę przechodzi najwięcej promieni UVA i UVB. Dlatego w tym czasie najlepiej chronić skórę przed słońcem.

Co właściwie dzieje się ze skórą, która jest mocno “spalona” słońcem?

Komórki ulegają uszkodzeniu, a skóra przedwcześnie się starzeje.

Każde oparzenie skóry wywołane słońcem powoduje jej uszkodzenie. Skóra ma rodzaj pamięci i odnotowuje takie uszkodzenia, a nie zawsze ma możliwość naprawienia szkód. Dlatego osoby, które w dzieciństwie przeszły silne oparzenia słoneczne, są bardziej narażone na nowotwory skóry. Ale oparzenia słoneczne przyspieszają także starzenie się skóry, uszkadzają bowiem włókna kolagenowe, skóra traci więc jędrność, sprężystość i się starzeje.

Źródło: Poradnik Domowy


Komentuj:





Ostatnio dodane porady na stronę:

porady pochodzą z różnych źródeł głównie nadesłanych przez użytkowników. z wielkiej encyklopedii wikipedia, a także z różnych stronek w necie. nie gwarantujemy ze opisane porady będą pomocne dla Twojej osoby.